Kolejne nabycie sprawdzające i znów trzeba się tłumaczyć – szef KAS wydał oświadczenie
- Wysłane przez Autor: Jakub Orłowski
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 8 lipiec 2026
Nałożenie mandatu w wysokości 500 zł na szczecińską pierogarnie za brak paragonu przy sprzedaży butelki wody (dokonanej kilka minut przed oficjalnym otwarciem lokalu, w trzecim dniu działalności w nowym miejscu) rozgorzało debatę o proporcjonalności działań Krajowej Administracji Skarbowej. Szef KAS stanął w obronie swoich pracowników, podkreślając, że realizują oni ustawowe obowiązki, natomiast organizacje przedsiębiorców pytają, czy każde jednorazowe uchybienie powinno automatycznie kończyć się sankcją finansową.
Do zdarzenia doszło w trakcie nabycia sprawdzającego. Czynność ta, uregulowana w art. 94k ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, polega na anonimowym zakupie towaru lub usługi w celu weryfikacji, czy transakcja zostaje prawidłowo zaewidencjonowana na kasie rejestrującej i potwierdzona paragonem fiskalnym. Pracownica administracji skarbowej podchodząc do lokalu jeszcze przed jego otwarciem nabyła butelkę wody. Kasa fiskalna nie była w tym momencie uruchomiona, a obsługa zdecydowała się sprzedać produkt mimo trwających przygotowań do uruchomienia działalności w nowym miejscu. Transakcja nie została zarejestrowana. Rezultatem był mandat w kwocie 500 zł.
Sam obowiązek ewidencjonowania obrotu nie jest przedmiotem sporu, dokonanie sprzedaży podlegającej rejestracji oznacza co do zasady konieczność jej ujęcia w kasie fiskalnej bez względu na wartość transakcji. Szczególne emocje wzbudziły natomiast okoliczności zdarzenia: krótki czas od przeprowadzki, sprzedaż przed formalnym uruchomieniem lokalu oraz znikoma wartość zakupu.
Nabycie sprawdzające różni się od klasycznej kontroli podatkowej przede wszystkim brakiem obowiązku uprzedniego zawiadomienia. Funkcjonariusz przeprowadza je na podstawie stałego upoważnienia właściwego naczelnika urzędu skarbowego albo urzędu celno-skarbowego, nie ujawniając swojej tożsamości do momentu zakończenia transakcji. Dopiero po dokonaniu zakupu okazuje legitymację służbową i informuje kontrolowanego o charakterze przeprowadzonej czynności. Mechanizm ten pozwala sprawdzić rzeczywiste zachowanie sprzedawcy wobec zwykłego klienta, bez możliwości przygotowania się do wizyty urzędnika.
Gdy opis zdarzenia rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych i został podjęty przez ogólnopolskie serwisy informacyjne, część komentarzy przybrała formę personalnych ataków na pracowników administracji skarbowej. Marcin Łoboda, szef Krajowej Administracji Skarbowej, wydał oficjalne oświadczenie, w którym sprzeciwił się szykanowaniu, obrażaniu i publicznemu atakowaniu funkcjonariuszy wykonujących obowiązki służbowe. Podkreślił, że podważanie wiarygodności pracowników wyłącznie z powodu realizacji zadań ustawowych godzi zarówno w konkretne osoby, jak i w autorytet instytucji państwa. Jednocześnie wskazał, że nabycia sprawdzające służą ograniczaniu szarej strefy i ochronie przedsiębiorców przestrzegających przepisów.
Odmienne akcenty postawiła Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie. Jej prezes Hanna Mojsiuk zaznaczyła, że samo egzekwowanie obowiązku wydawania paragonów jest uzasadnione i stanowi fundament uczciwej konkurencji. Jednocześnie, w jej ocenie, administracja powinna przykładać wagę do okoliczności konkretnego naruszenia i odróżniać świadome obchodzenie przepisów od incydentalnych pomyłek. Organizacja zwróciła uwagę na szeroki zakres podmiotów uprawnionych do kontrolowania małych firm, obejmujący oprócz KAS również Państwową Inspekcję Pracy, Inspekcję Handlową, Państwową Inspekcję Sanitarną i administrację miar, co sprawia, że pytanie o proporcjonalność poszczególnych reakcji zyskuje dodatkowy wymiar praktyczny.
Sprawa szczecińskiej pierogarni jest symptomatyczna dla szerszego napięcia między skutecznym egzekwowaniem przepisów a uwzględnianiem realiów prowadzenia działalności gospodarczej. Warto przy tym odnotować, że plany pracy izb administracji skarbowej na 2026 r. przewidują kontynuację nabywania sprawdzającego, a w części dokumentów liczba zakończonych mandatem weryfikacji figuruje jako wskaźnik realizacji zadań. Dla środowiska przedsiębiorców to właśnie ten element rodzi pytania o to, czy narzędzie kontrolne jest stosowane z należytą oceną okoliczności każdego przypadku, czy też jego efektywność jest mierzona przede wszystkim liczbą nałożonych sankcji.
