Mobbing wchodzi w życie!
- Wysłane przez Autor: Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 5 listopad 2026 Dodaj jako źródło
w Google
No to w końcu mamy mobbing… To znaczy nową regulację dotyczącą tego zjawiska. Mimo że jest sporo nowych zapisów, zasady aż tak bardzo nie różnią się od poprzednich. I niestety wszystko wskazuje na to, że wciąż będą problemy z ustaleniem granic.
Mobbing po nowemu to uporczywe nękanie danej osoby. Ustawodawca zrezygnował tym samym (od 5.11.2026 r.) z kryterium długotrwałości, ale sądy już wcześniej wychodziły z założenia, że przy odpowiednim nasileniu złej woli nawet zdarzenia podczas jednej dniówki mogą być uznane za mobbing. Za to doprecyzował, że uporczywość to stałość, powtarzalność lub nawracanie określonych zachowań. Jednocześnie działanie incydentalne nie stanowi mobbingu!
Raczej nie można mieć złudzeń, że po nowemu wszystko będzie jasne. To tak nie działa. Nowe przepisy oznaczają nowe interpretacje, a z czasem nowe wyroki. A jak doktryna już wypracuje jakiś kompromis interpretacyjny – ustawodawca zazwyczaj uchwala nowe przepisy… Takie prawnicze perpetuum mobile!
Na pewno wciąż będą kłopoty z ustaleniem, czy dane zachowanie jest mobbingiem, w szczególności, że jest to pojęcie mocno subiektywne i każdy je rozumie inaczej. Skoro działania incydentalne nie są mobbingiem, to czy oznacza to, że raz w roku można nakrzyczeć na pracownika? Oczywiście – lepiej nie krzyczeć wcale. Ale ja mam donośny głos, i inne osoby mogą odbierać moją zwykłą wypowiedź jako krzyki. I to wcale nie jest incydentalne. Ale też nie jest mobbingiem.
Mobbingiem nie jest także polecenie wykonania danej pracy (przecież to po prostu na tym polega!). Mobbingiem nie jest kontrola i nadzór pracy, a nawet jej krytyka – co do zasady, bo jak się pracodawca zapędzi, to może dojść do naruszenia godności pracownika, a stąd już tylko krok do oskarżenia o mobbing.
Z drugiej strony – np. polecanie nadgodzin zawsze tej samej osobie, albo robienie alko-testów tylko jednemu pracownikowi może wskazywać na chęć uprzykrzenia życia.
Od 5 listopada minimalne odszkodowanie z tytułu mobbingu wynosi 6-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę (28.836 zł). Statystycznie jednak nadzieje na odszkodowanie nie są zbyt duże. Pracownicy sprawy o mobbing wygrywają wyjątkowo rzadko – rzadziej niż co 10 raz. Dzieje się tak za sprawą tego, że mobbing jest trudno udowodnić, a pracownicy też często skarżą się na mobbing bezpodstawnie (bo szef mi coś kazał…). Ale oczywiście każda sytuacja jest inna i uzasadniona skarga na mobbing może zaowocować dużym zastrzykiem gotówki, a postępowanie sądowe jest dla pracownika bezkosztowe (ewentualne koszty sądowe pojawiają się dopiero na etapie apelacji).
Na koniec ciekawostka. Wiecie, kto najczęściej jest sprawcą mobbingu, a kogo najczęściej mobbing dotyka? Okazuje się, że statystycznie w obu grupach są w większości kobiety – zarówno jako sprawcy, jak i ofiary mobbingu. Dodatkowo sprawcy mobbingu to zazwyczaj osoby w wieku od 36 do 55 lat, na stanowisku kierowniczym, a najwięcej mobbingu jest w administracji, na produkcji i w handlu (na podstawie raportu „Pracować po ludzku”).
Jeżeli masz problem z mobbingiem w swoim zakładzie pracy – napisz do nas. Możemy Ci pomóc!
Autor: Paweł Ziółkowski
