Sprzedajesz towary przez platformy internetowe? Fiskus uznał, że paczkomat to za mało. Czas na kasę fiskalną w sypialni?
- Wysłane przez Autor: Daniel Więckowski
- Kategorie VAT
- Data 2 listopad 2026 Dodaj jako źródło
w Google
Wyobraź sobie: „przewietrzasz” szafę, mikrobiznes się rozkręca. Sprzedajesz przez platformę, klient płaci w aplikacji, paczka jedzie do paczkomatu, a każda złotówka zostawia ślad w trzech systemach. Model idealny: bezgotówkowy i w pełni transparentny. Brakuje tylko jednego: adresu domowego kupującego. Zdaniem Dyrektora KIS to wystarczy, żeby kupić kasę fiskalną.
Co rozstrzygnął Dyrektor KIS?
W interpretacji z 26 października 2026 r. (sygn. 0113-KDIPT1-3.4012.807.2026.1.JM) organ zajął się sprawą sprzedawczyni odzieży używanej, działającej na dwóch platformach internetowych. Sprzedaż wyłącznie wysyłkowa, zero gotówki i pobrań. Płatności idą przez system platformy, a potem przelewem na rachunek bankowy. Sprzedawczyni ma historię transakcji, historię portfela, wyciągi i własną ewidencję. Nie ma tylko pełnego adresu zamieszkania kupujących, bo platformy go nie udostępniają, choćby ze względu na ochronę danych osobowych.
Werdykt: brak prawa do zwolnienia z kasy rejestrującej z poz. 41 załącznika do rozporządzenia w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących.
Co naprawdę mówi przepis?
Poz. 41 zwalnia z kasy fiskalnej sprzedaż wysyłkową, jeżeli spełnione są dwa warunki. Zapłata wpływa w całości na rachunek bankowy. Z ewidencji i dowodów zapłaty jednoznacznie wynika, jakiej czynności dotyczyła i na czyją rzecz została dokonana (dane nabywcy, w tym jego adres).
Owszem, słowo „adres” tam jest. Ale tylko tyle.
- Adres, nie adres zamieszkania. Ani ustawa o VAT, ani rozporządzenie nie definiują adresu, a już na pewno nie wymagają „pełnego adresu zamieszkania”. Dlaczego adresem nie może być oznaczenie konkretnego paczkomatu, czyli kod urządzenia i ulica, skoro to tam następuje doręczenie? Organ tego nie wyjaśnił. Po prostu dopisał do rozporządzenia słowa, których minister nie napisał.
- Wykładnia ścisła działa w obie strony. DKIS przypomina, że zwolnienia interpretuje się ściśle. Zgoda. Tyle że wykładnia ścisła to zakaz rozszerzania, a nie licencja na zwężanie przez dodawanie warunków.
- Wyrok o czym innym. Organ powołuje wyrok WSA w Łodzi (I SA/Łd 376/21). Ten jednak dotyczył sposobu wysyłki („pocztą lub przesyłkami kurierskimi”), a nie danych nabywcy. Przeniesienie tego rozumowania „analogicznie” na inny element przepisu to analogia w służbie fiskusa. Przy wykładni ścisłej powinna budzić szczególną ostrożność.
- Cel przepisu przegrał z literą, której nie ma. Kasa ma zapewnić, że obrót nie zniknie z radaru. Tu obrót dokumentują platforma, operator płatności i bank, a platformy raportują dane sprzedawców fiskusowi w ramach DAC7. Urząd wie o tej sprzedaży więcej niż o paragonie z osiedlowego warzywniaka.
Ryzyko dla sprzedających przez platformy internetowe
To nie jest problem jednej sprzedawczyni. Platformy z zasady anonimizują kupujących, więc przy tej wykładni zwolnienie z poz. 41 jest w praktyce martwe dla całego modelu marketplace. Kto przekroczył limit 20 000 zł i opiera się na zwolnieniu wysyłkowym, powinien liczyć się z:
- obowiązkiem ewidencjonowania na kasie, czyli paragonem do paczki ze swetrem, w transakcji w 100% bezgotówkowej,
- odpowiedzialnością karną skarbową za nieewidencjonowanie sprzedaży (art. 62 § 4 k.k.s.),
- łatwym typowaniem do kontroli, bo dane z DAC7 trafiają do administracji bez pytania.
A to może nie być koniec. DKIS nie badał w tej sprawie dwóch innych kwestii: czy portfel platformy to zapłata „za pośrednictwem banku” i czy paczkomat to „przesyłka kurierska”. Nie musiał. Następna interpretacja może nie być tak wspaniałomyślna.
Co warto zrobić już teraz?
- Sprawdzić, jakie dane nabywcy faktycznie da się pozyskać z platformy i jak je archiwizować.
- Zweryfikować limit 20 000 zł i moment utraty zwolnienia podmiotowego.
- Policzyć koszt kasy online lub wirtualnej wobec ryzyka sporu.
- Przy większej skali rozważyć własny wniosek o interpretację z dobrze opisanym stanem faktycznym, a w razie potrzeby skargę do WSA.
Fiskus dał jasno do zrozumienia, że zwolnienie wysyłkowe nie jest dla sprzedawców z platform. Sądy mogą mieć inne zdanie, ale lepiej poznać je w roli skarżącego niż kontrolowanego.
👉 Sprzedajesz przez platformy internetowe i korzystasz ze zwolnienia z kasy fiskalnej? Skontaktuj się z nami, zanim zrobi to urząd skarbowy.
Autor: Daniel Więckowski
