Uaktualnili sposób zgłaszania scamowych e-faktur
- Wysłane przez Autor: Kajetan Kubicz
- Kategorie KSEF
- Data 8 październik 2026 Dodaj jako źródło
w Google
Ministerstwo Finansów uaktualniło Aplikację Podatnika w tej proces zgłaszania scamów. Efekt? Ograniczenie możliwości zgłaszania scamów, jeśli te nie dotyczą „typowego” wyłudzenia.
Klikając w podgląd e-faktury zakupowej możemy skorzystać z opcji „Zgłoszenie nadużycia”.
Jeśli nie zgadzamy się z fakturą i wybierzemy ta opcję to na starcie mamy do odznaczenia, że zapoznaliśmy się z informacją czym jest scam.
Generalnie dobre posunięcie, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.
W treści tej informacji możemy bowiem przeczytać, że z jednej strony scam dotyczy [m.in.] faktur, które nie mają związku z rzeczywistą dostawą towaru lub świadczeniem usług, ale jednocześnie scamem nie jest [m.in.] faktura sporna w zakresie ilości, ceny, stawki VAT, warunków dostawy, płatności, jakości wykonanych usług lub dostarczonych towarów, itp.
Niby to oczywiste, bo zgłoszenie nadużycia nie ma dotyczyć faktur oszukańczych, czy inaczej wyłudzeniowych, których nie uznajemy.
W życiu gospodarczym zdarzają się jednak przypadki, w których wchodzimy w spór co do prawidłowości wystawienia faktur, które jak najbardziej dotyczą prawdziwych zdarzeń gospodarczych i są związane z faktycznie realizowaną umową. Jeśli więc kontrahent pomyli się np. w cenie usługi lub inaczej ją skalkuluje (co się zdarza), to spór w tym zakresie nie powinien skutkować zgłoszeniem.
Niemniej w ramach realizowanych umów zdarzają się także przypadku, w których spór, czy sama faktura wystawiona na bazie zawartej umowy, dokumentuje świadczenie i ceny, które w ogóle nie miały miejsca. Nie chodzi więc o rozstrzygnięcie sporu dotyczącego zasadności obliczenia ceny za wykonywaną usługę lub dokonana dostawę, czy też o zasadność wskazania dodatkowych świadczeń (ponad normatywnych) jakie pojawić się mogły przy realizacji innych, faktycznie wykonanych i przewidzianych umową świadczeń, ale o próbę wyłudzenia przy zawartej umowie (np. dla pozoru).
Precyzując załóżmy, że zawieramy umowę na dostawy towarów lub umowę na współpracę, która realnie nie dochodzi do skutku, bo kontrahent nas oszukuje, przeciąga terminy i generalnie dąży do uwiarygodnienia zasadności wystawianych na naszą rzecz faktur podczas, gdy w rzeczywistości nic na naszą rzecz nie wyświadczył ani też nie miał takiego zamiaru.
W mojej ocenie, w takim przypadku zgłoszenie nadużycia wydaje się zasadne. Mamy wprost wyłudzenie nienależnej zapłaty wynikającej z faktur „bez pokrycia”, które prócz „pustej” umowy, realnie nie dokumentują ani nie dotyczą żadnej usługi, czy dostawy.
Jak nic pasuje nam więc oznaczenie powodu zgłoszenia nadużycia (krok 1) jako:
- „Próba wyłudzenia nienależnej zapłaty” względnie jako
- „Inny podwód”.
W efekcie, kolejno (krok 2) ukazuje nam się szereg pytań precyzujących okoliczności zgłoszenia z obowiązkowymi do uzupełniania odpowiedziami TAK/NIE.
Wśród pytań tych znajduje się pytanie o to, czy: „podstawą wystawienia faktury był Twój zakup, zamówienie, umowa, protokoły odbioru, dokumenty wydania/przyjęcia towaru itp.?”
I teraz uwaga – jeśli zaznaczymy TAK, to formularz nie puści nas dalej i nie dokonamy skutecznego zgłoszenia! No chyba, że udamy, że umowy nie było.
Co to oznacza w praktyce?
Wystarczy, że ktoś dla pozoru zawrze z nami umowę lub zlecenie bez rzeczywistego świadczenia jakichkolwiek usług lub dostaw, a wiec z naszej perspektywy z zamiarem wyłudzenia, a my „automatycznie” tracimy prawo od zgłoszenia scamu!
Wszystko dlatego, że zdaniem MF to zwykły spór i do jednego worka wrzucił opisywaną umowę pozorną oraz pozostałe sporne sytuacje wynikające z nieprawidłowo wykonywanych świadczeń i błędów kalkulacyjnych.
Podoba Wam się taka zmiana? Ciekaw jestem Waszych opinii.
Autor: Kajetan Kubicz
