Usługi prezesa na rzecz własnej spółki – dwa sprzeczne wyroki tego samego sądu
- Wysłane przez Autor: Jakub Orłowski
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 10 sierpień 2026
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 8 kwietnia 2026 r. uznał, że członek zarządu może rozliczać świadczone na rzecz spółki, specjalistyczne usługi, odrębnie od rozliczeń z tytułu pełnienia czynności zarządczych. Zaledwie kilka miesięcy później ten sam sąd, w tym samym składzie orzekł w analogicznej sprawie dokładnie odwrotnie, przychylając się do stanowiska organów podatkowych i uznając, że usługi prezesa mieszczą się w zakresie zarządzania spółką. Rozbieżność ta może mieć daleko idące, negatywne skutki podatkowe dla wielu menedżerów stosujących podobny model współpracy.
Obie sprawy dotyczyły tego samego prezesa zarządu, który był jednocześnie udziałowcem spółki. Obok usług zarządzania świadczył on na rzecz spółki usługi szkoleniowe i pośrednictwa handlowego w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, pobierając wynagrodzenie prowizyjne uzależnione od osiągniętych wyników. Różnica między sprawami sprowadzała się wyłącznie do roku podatkowego, którego dotyczyły wydane decyzje. Stan faktyczny, model współpracy, treść umowy i mające zastosowanie przepisy pozostały niezmienione.
Powyższy sposób rozliczeń jest stosowany przez liczne grono osób w zarządach spółek. Jego popularność wynika z różnicy w obciążeniach podatkowych, bowiem dochody z działalności wykonywanej osobiście, do której organy zaliczają m.in. przychody uzyskiwane przez członków zarządu niezależnie od ich powołania, bądź z tytułu zawartych kontraktów menedżerskich, podlegają opodatkowaniu według skali PIT ze stawkami 12 i 32 proc. oraz wchodzą do podstawy 4-procentowej daniny solidarnościowej. Przychody z działalności gospodarczej mogą być natomiast rozliczone ryczałtem, według stawki uzależnionej od rodzaju usług, wynoszącej przykładowo 8,5 proc. dla działalności szkoleniowej i pośrednictwa handlowego.
Organy podatkowe od dłuższego czasu podważają zasadność takiego podejścia, powołując się na art. 13 pkt 9 ustawy o PIT, który jako przychody z działalności wykonywanej osobiście kwalifikuje wpływy z umów o zarządzanie i kontraktów menedżerskich, nawet jeśli są zawierane w ramach formalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Dodatkowym argumentem jest art. 201 i 204 kodeksu spółek handlowych, z których wynika, że zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje ją we wszystkich czynnościach, co pozwala fiskusowi twierdzić, że każde działanie prezesa na rzecz spółki mieści się w zakresie zarządzania, a nie stanowi odrębnej usługi.
Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy zakwestionował model rozliczeń prezesa i przekazał sprawę Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej, który zastosował klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania z art. 119a Ordynacji podatkowej. W wydanych decyzjach dotyczących lat 2018 i 2019 organ nie tylko odmówił podatnikowi prawa do preferencyjnego opodatkowania, ale nałożył również dodatkowe zobowiązanie podatkowe, przewidziane w art. 58a Ordynacji.
Prezes zaskarżył obie decyzje, a WSA w Warszawie rozpoznał sprawy osobno, wydając orzeczenia o przeciwstawnej treści.
W pierwszym wyroku z 8 kwietnia 2026 r., sygn. III SA/Wa 2554/25, sąd stanął po stronie podatnika. Wskazał, że nie każda czynność wykonywana przez członka zarządu na rzecz spółki jest tożsama z zarządzaniem. Sąd uznał, że prezes zachowuje swobodę co do formy, podstawy prawnej i wynagrodzenia za czynności wykraczające poza zakres usług zarządzania. Skoro spółka i tak nabywałaby podobne usługi od podmiotów zewnętrznych, to mają one realny wymiar gospodarczy. Zastosowanie klauzuli GAAR zostało uznane za nieuzasadnione.
Zaledwie kilka miesięcy później, w wyroku z 31 lipca 2026 r., sygn. III SA/Wa 186/26, ten sam skład orzekający zajął diametralnie odmienne stanowisko. Sąd podzielił argumentację organów podatkowych, stwierdzając, że pozyskiwanie klientów i dbanie o rozwój działalności spółki należą do istoty zarządzania, a nie stanowią odrębnej usługi. Zastosowanie klauzuli GAAR uznano za zasadne.
WSA uchylił jednak decyzję Szefa KAS w zakresie dodatkowego zobowiązania podatkowego. Podstawą był art. 58e Ordynacji podatkowej, który wyklucza nałożenie sankcji na osobę fizyczną odpowiadającą za ten sam czyn w postępowaniu karnym skarbowym.
Rozbieżność między obydwoma orzeczeniami jest tym bardziej zaskakująca, że zapadły one w identycznym stanie faktycznym i prawnym, a przewodnicząca składu orzekającego była w obu przypadkach ta sama sędzia. Jak widać na powyższym przykładzie, prawo podatkowe to dziedzina, w której pewność prawa jest niezwykle krucha. Przykłady podobnych zmian o 180 stopni nie dotyczą wyłącznie kwestii menadżerskich, można na nie natrafić również przy rozpatrywaniu innych zagadnień (np. podatku u źródła). Trudno zatem wymagać od podatników poprawnego zachowania, gdy nawet profesjonalne organy wykazują się zbyt daleko posuniętą dyskrecjonalnością w orzekaniu.
