Czy słowo „osoba” w ogłoszeniu o pracę może kosztować pracodawcę? Resort pracy odpowiada
- Wysłane przez Autor: Jakub Leszczyński
- Kategorie Aktualności prawne
- Data 8 wrzesień 2026
Od 24 grudnia 2025 r. obowiązuje art. 183ca § 3 Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracodawca zapewnia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacyjny przebiegał w sposób wolny od znamion dyskryminacji. Przepis, wprowadzony w ramach wdrażania dyrektywy 2023/970, bywa czytany nie jak norma antydyskryminacyjna, lecz jak nakaz poprawnościowy. Stąd pytanie z interpelacji nr 18360 posła Roberta Dowhana: czy użycie w ogłoszeniu słowa „osoba”, będącego w polszczyźnie rzeczownikiem rodzaju żeńskiego, może zostać uznane za naruszenie przepisu.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało, że ustawa nie narzuca jednego modelu językowego. Kryterium jest funkcjonalne: nazwa stanowiska jest prawidłowa, o ile nie wskazuje, że może je zajmować wyłącznie kobieta albo wyłącznie mężczyzna. Rodzaj gramatyczny rzeczownika nie ma tu znaczenia. Liczy się komunikat kierowany do rynku. „Osoba do obsługi klienta” jest zatem równie poprawna jak para „specjalista/specjalistka” czy konstrukcja opisowa lub odczasownikowa. Resort powiela w ten sposób własną wcześniejszą linię oraz stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy.
Z perspektywy praktyki istotniejsze jest jednak co innego. Po pierwsze, ocenie podlega całe ogłoszenie, a nie sam nagłówek. Neutralny tytuł nie sanuje treści, w której zakres obowiązków i wymagania konsekwentnie opisano w rodzaju męskim; dopisek „(K/M)” niczego tu nie naprawia.
Naruszenie samej neutralności nie stanowi odrębnego wykroczenia. PIP wprost wskazuje, że nie nakłada z tego tytułu kar pieniężnych; może natomiast skierować wystąpienie albo wydać polecenie zmiany ogłoszenia. Krążące w mediach kwoty mandatów są więc mylące. Realne ryzyko leży gdzie indziej: kandydat, który uzna się za nierówno traktowanego treścią ogłoszenia, może wystąpić do sądu pracy o odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie, niezależnie od tego, czy w ogóle doszło do zatrudnienia.
Wniosek jest prosty: nie warto szukać jedynego „bezpiecznego” słowa, warto natomiast przejrzeć szablony ogłoszeń pod kątem spójności całej treści. Obowiązek dotyczy etapu rekrutacji, zatem umów, regulaminów ani dokumentacji wewnętrznej nie obejmuje. PIP sygnalizuje jednak, że po pełnym wdrożeniu dyrektywy jej uprawnienia w tym obszarze mogą ulec zmianie.
Autor: Jakub Leszczyński
