Dopłaty do ZUS dla artystów – Rząd przyjął projekt ustawy
- Wysłane przez Autor: Andrzej Surowiński
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 29 maj 2026
26 maja 2026 r. Rząd przyjął budzący wiele kontrowersji projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (UD212). Pomysłodawcy projektu wskazują, że nowe rozwiązania mają przeciwdziałać systemowemu problemowi dotykającemu artystów zawodowych oraz pracowników sektora kultury i sektora kreatywnego. Natomiast krytycy procedowanych zmian podnoszą argumenty o wysokich kosztach oraz potencjalnej faworyzacji zamożnych grup społecznych. Przyjrzyjmy się zatem szczegółom proponowanych przepisów oraz argumentom obu stron.
Na pomoc artystom
Problem wynika z trudnej sytuacji ekonomicznej w jakiej znajduje się wiele osób zawodowo wykonujących działalność artystyczną – borykają się one z niestabilnymi, nieregularnymi lub niewystarczającymi dochodami. Projekt ustawy zakłada wprowadzenie mechanizmu gwarantującego artystom oraz pracownikom sektora kultury i sektora kreatywnego, dostęp do stałego ubezpieczenia, jeżeli ich dochód nie pozwala na samodzielne pokrycie składek. Dzięki temu będą mogli korzystać z publicznej ochrony zdrowia, świadczeń chorobowych i emerytalnych.
Jak przeczytać możemy w informacji o przyczynach i potrzebie rozwiązań planowanych w projekcie, zamieszczonej w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów: „Badania potwierdziły duże zróżnicowanie przychodów artystów: bardzo wysokie zarobki jednostek i pozostawanie poniżej płacy minimalnej przez niemal 1/3 populacji. Szacuje się, że z około 62.400 twórców i artystów w Polsce, 8,3% jest zatrudniona na umowy o pracę na czas nieokreślony, a 2,7% na czas określony (ponad 6.864 twórców i artystów). Z szacunków wynika, że 18,7% artystów prowadzi działalność gospodarczą, a 13,9% utrzymuje się z umów zleceń. Oznacza to, że ubezpieczeniami jest objęte obecnie 43,6% osób. Pozostałe osoby – to osoby pracujące na umowy o dzieło (37%) lub bez żadnego tytułu prawnego (15,3%), lub też deklarujące jako formę zatrudnienia „inne”, nie doprecyzowane w badaniu (około 4%).”
Pomysłodawcy proponują przyznanie artystom uprawnienia do otrzymywania dopłat uzupełniających ich składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne do poziomu składek wynikających z minimalnego wynagrodzenia za pracę. Beneficjentami mają być osoby wykonujące w sposób stały, profesjonalny zawód artystyczny, a także legitymujące się weryfikowalnym dorobkiem. Na tej podstawie w drodze decyzji administracyjnej przyznawany będzie status artysty zawodowego.
Jak napisała na portalu X Pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska: „Wprowadzamy system, który realnie zapewni artystkom i artystom bezpieczeństwo socjalne, system na który czekaliśmy wiele lat. Rada Ministrów przyjęła dziś ustawę o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny - rozwiązanie, które wypełnia jedną z największych luk w polskim systemie ubezpieczeń społecznych."
Głosy krytyki
Projekt jest odpowiedzią na problem braku stabilnych ram zabezpieczenia dla osób pracujących w kulturze, jednak jego przyjęcie ma również swoich przeciwników. Krytyka dotyczy przede wszystkim:
- wysokich kosztów realizacji planowanych działań wspierających, które stanowić będą znaczne obciążenie dla budżetu państwa (według szacunku między 320-380 mln zł rocznie),
- tworzenia „uprzywilejowanej” grupy zawodowej poprzez złamanie zasady uzależnienia wysokości otrzymywanych świadczeń od wpłaconych składek,
- braku przejrzystości i skomplikowania systemu dopłat.
Wątpliwości wzbudza też fakt, że początkowe założenia do projektu, opublikowane w 2024 roku, zakładały możliwość uzyskania wsparcia przez tych zawodowych artystów, których dochody w trzech poprzednich latach podatkowych nie przekroczyły 125% minimalnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Tymczasem obecnie procedowana regulacja przewiduje, że dopłatę do składek uzyskać będzie można nawet przy znacznie wyższych zarobkach, wynoszących 125% dwunastokrotności minimalnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę – około 6 000 zł brutto.
Na powyższe, uwagę zwraca dziennikarz Krzysztof Stanowski podkreślając, że obecny kształt regulacji doprowadzi do sytuacji, w której przedstawiciele jednej grupy zawodowej zostaną objęci preferencją, nawet jeśli zarabiają więcej niż pozostałe grupy zawodowe: „Wcześniej mieliśmy dopłacić do składek artystów żyjących w nędzy, żeby mieli na emeryturę, jakby zarabiali pensję minimalną. Teraz wszyscy ludzie, którzy zarabiają pensję minimalną, to jest chyba około trzech milionów osób w Polsce, mają dopłacać tym artystom, którzy zarabiają powyżej pensji minimalnej”.
Co więcej, założyciel Kanału Zero punktuje również pomysł powołania Komisji Opiniującej, której członkowie mają decydować o przyznaniu tytułu artysty zawodowego. W jej skład wejść ma aż 145 członków, którzy przy rozpatrzeniu (pozytywnym lub negatywnym) 50 wniosków miesięcznie zarobią aż 9 500 zł brutto na osobę. Na próżno jednak szukać w tekście ustawy ograniczenia liczby miesięcznie rozpatrywanych wniosków, a więc w teorii, wynagrodzenia osób zasiadających w Komisji mogą okazać się absurdalnie wysokie. „Czy członek Komisji Opiniującej może zleżeć do zespołu, który rozpatrzy nie 50, tylko 500 wniosków? Wtedy zarobi 95 000 złotych brutto?” – komentuje Stanowski.
Podsumowanie
Na bieżącą chwilę MKiDN nie odniosło się do zarzutów kierowanych pod adresem przyjętego projektu ustawy. Choć bez wątpienia kwestia części artystów pozostających na skraju nędzy stanowi ważny problem społeczny, a działania zmierzające do przeciwdziałania wykluczeniu tej grupy osób z systemu ubezpieczeń społecznych są potrzebne, to kontrowersje związane z formą wprowadzanych zmian rodzą poważne wątpliwości co do faktycznego celu procedowanych regulacji. Sytuacji nie poprawia ani wysoki stopień skomplikowania systemu dopłat, ani cisza ze strony Ministerstwa, którego jedyną odpowiedzią na piętrzące się pytania pozostaje wpis na platformie X: „Świat bez Artystów? Jak Wam się podoba?”.
Autor: Andrzej Surowiński
