EU Customs Data Hub – koniec tradycyjnego zgłoszenia celnego?
- Wysłane przez Autor: Łukasz Jankowski
- Kategorie Cło i akcyza
- Data 18 wrzesień 2026
Jednym z najbardziej przełomowych elementów nowego Unijnego Kodeksu Celnego będzie EU Customs Data Hub, czyli unijne centrum danych celnych. Ma ono stopniowo zastąpić ponad 111 systemów wykorzystywanych obecnie do obsługi formalności celnych w poszczególnych państwach członkowskich – jak wskazał Parlament Europejski po przyjęciu reformy.
Zmiana będzie jednak znacznie głębsza niż uruchomienie nowego portalu do składania zgłoszeń. Reforma zakłada odejście od modelu, w którym podstawowym dokumentem jest zgłoszenie celne dotyczące konkretnej przesyłki, na rzecz systemu opartego na bieżącym przekazywaniu i udostępnianiu danych o towarach oraz całym łańcuchu dostaw.
Czy oznacza to koniec tradycyjnego zgłoszenia celnego? Docelowo – zasadniczo tak. Nie oznacza to jednak końca obowiązku przekazywania informacji organom ani odprawy odbywającej się bez kontroli. Zgłoszenie celne zostanie zastąpione zestawem danych, powiadomieniem o dostępności towaru oraz decyzją o jego zwolnieniu. Zmieni się zatem forma i organizacja procesu, ale nie zniknie odpowiedzialność za prawidłowe zadeklarowanie towaru.
Jak działa obecny model?
Obecny system celny koncentruje się na zgłoszeniu składanym w związku z konkretną procedurą i określoną partią towaru. Zgłaszający wskazuje między innymi:
- kod taryfy celnej;
- pochodzenie i wartość celną towaru;
- procedurę, którą towar ma zostać objęty;
- nadawcę, odbiorcę i uczestników transakcji;
- dokumenty, pozwolenia i inne informacje wymagane dla danego przywozu lub wywozu.
Zgłoszenie jest składane do właściwego organu za pośrednictwem jednego z systemów krajowych lub unijnych. Następnie organ je przyjmuje, przeprowadza analizę ryzyka, może zażądać dokumentów lub skontrolować towar, a ostatecznie decyduje o jego zwolnieniu.
Choć proces jest już w znacznym stopniu elektroniczny, nadal opiera się na logice formularza i pojedynczego zgłoszenia. Te same informacje bywają przekazywane kilka razy – przez importera, przedstawiciela celnego, przewoźnika lub operatora logistycznego, a także do różnych systemów i organów.
Data Hub nie będzie tylko nowym portalem celnym
Nowy kodeks określa EU Customs Data Hub jako zbiór elektronicznych usług, aplikacji, danych i infrastruktury służących do przetwarzania oraz przechowywania informacji. Będzie to więc nie tylko miejsce wysyłania danych, ale centralne środowisko obsługujące znaczną część procesów celnych w całej Unii. Jego funkcje opisują w szczególności art. 38–53 przyjętego tekstu kodeksu.
Za pośrednictwem Data Hubu mają być realizowane między innymi:
- formalności celne;
- obliczanie i zgłaszanie długu celnego, VAT i akcyzy przy imporcie;
- zarządzanie zabezpieczeniami;
- analiza ryzyka i typowanie przesyłek do kontroli;
- wymiana informacji pomiędzy administracjami państw członkowskich;
- współpraca z innymi organami odpowiedzialnymi np. za bezpieczeństwo produktów, ochronę środowiska, zdrowie ludzi, zwierząt i roślin lub nadzór rynku;
- prowadzenie nadzoru celnego nad przepływem towarów.
System ma zapewniać jeden punkt dostępu, umożliwiać ponowne wykorzystywanie danych oraz współpracować z innymi środowiskami, w tym unijnym systemem Single Window. Państwa członkowskie będą mogły zachować lub rozwijać niektóre aplikacje krajowe, zwłaszcza jako narzędzia łączące użytkowników z Data Hubem. Centralne centrum danych nie musi więc oznaczać zniknięcia każdego rozwiązania krajowego, ale ma stać się podstawowym źródłem i środowiskiem wymiany danych celnych.
Od zgłoszenia do strumienia danych
Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu, w jaki informacje będą trafiać do organów.
Obecnie dane są co do zasady zbierane w zgłoszeniu celnym i przesyłane jako określony zestaw w konkretnym momencie. W nowym modelu informacje mają być przekazywane albo udostępniane w Data Hubie w miarę ich powstawania. Dane dotyczące jednej przesyłki będą mogły pochodzić od różnych uczestników łańcucha dostaw.
Przykładowo:
- importer przekaże informacje handlowe, dane o towarze i procedurze celnej;
- przewoźnik udostępni wyprzedzające dane o ładunku i transporcie;
- przedstawiciel celny lub dostawca usług będzie mógł przekazywać dane w imieniu importera;
- inne podmioty uczestniczące w łańcuchu dostaw będą mogły uzupełniać informacje pozostające w ich posiadaniu.
Poszczególne zestawy danych mają zostać powiązane z określoną przesyłką. Przewoźnik nie musi przy tym otrzymywać dostępu do wszystkich informacji handlowych przekazanych przez importera. System powinien łączyć dane, jednocześnie respektując uprawnienia użytkowników, poufność oraz tajemnicę przedsiębiorstwa.
Zakres wymaganych informacji zostanie szczegółowo określony w aktach delegowanych. Łącznie wymagania te mają utworzyć EU Customs Data Model, czyli unijny model danych celnych. To właśnie ten model, a nie jeden tradycyjny formularz, będzie wyznaczał, jakie informacje są potrzebne do przeprowadzenia poszczególnych procesów.
Czy zgłoszenie celne rzeczywiście zniknie?
Przyjęty tekst reformy odpowiada na to pytanie wprost. Przewiduje przejście „z systemu opartego na zgłoszeniach celnych do systemu opartego na przekazywaniu lub udostępnianiu informacji” w EU Customs Data Hubie. Po zakończeniu okresu przejściowego zgłoszenia celne w dotychczasowym znaczeniu mają przestać funkcjonować. Harmonogram tego przejścia wynika przede wszystkim z art. 285 nowego kodeksu.
Zmiana będzie jednak rozłożona na kilka etapów:
- do 30 czerwca 2028 r. wszystkie towary obejmowane procedurą celną będą nadal wymagały odpowiedniego zgłoszenia celnego;
- od 1 lipca 2028 r. Data Hub stanie się obowiązkowy w odniesieniu do określonych operacji e-commerce, w szczególności dla importerów do celów sprzedaży na odległość i podmiotów korzystających z IOSS;
- do 28 lutego 2031 r. pozostali importerzy, eksporterzy i posiadacze procedury tranzytu będą nadal posługiwać się zgłoszeniami celnymi;
- od 1 marca 2031 r. do 28 lutego 2034 r. pozostali przedsiębiorcy będą mogli wybrać pomiędzy zgłoszeniem celnym a przekazaniem lub udostępnieniem danych za pośrednictwem Data Hubu;
- od 1 marca 2034 r. importerzy, eksporterzy i posiadacze procedury tranzytu będą co do zasady obowiązani korzystać z modelu opartego na danych w EU Customs Data Hubie.
Pełna funkcjonalność Data Hubu ma być dostępna najpóźniej 1 lutego 2034 r. Jeżeli określony element systemu nie będzie gotowy w terminie, Komisja ma zapewnić rozwiązanie przejściowe, zasadniczo na okres nieprzekraczający sześciu miesięcy.
Kodeks przewiduje również możliwość zastosowania innych sposobów obsługi w szczególnych przypadkach oraz wyjątkowe, ograniczone w czasie odstępstwa. Ogólna zasada pozostaje jednak jasna: od 1 marca 2034 r. tradycyjne zgłoszenie celne nie będzie już podstawowym instrumentem obejmowania towarów procedurą.
Zniknie formularz, ale nie zniknie akt zadeklarowania towaru
Brak tradycyjnego zgłoszenia nie oznacza, że towar zostanie automatycznie objęty wybraną procedurą tylko dlatego, że informacje o nim znajdują się w systemie.
Zgodnie z art. 74–77 przyjętego tekstu importer, eksporter albo posiadacz procedury tranzytu będzie musiał:
- przekazać lub udostępnić w Data Hubie dane niezbędne dla wybranej procedury – w miarę ich dostępności, a najpóźniej przed powiadomieniem o dostępności towaru;
- przekazać powiadomienie, że towar znajduje się w miejscu zwolnienia i jest dostępny dla organów;
- przez to powiadomienie potwierdzić zamiar objęcia towaru konkretną procedurą celną;
- oczekiwać na zwolnienie towaru albo na informację o kontroli, zawieszeniu lub odmowie zwolnienia.
Towar zostanie objęty procedurą dopiero z chwilą jego zwolnienia. Natomiast data powiadomienia o dostępności towaru ma być zasadniczo datą właściwą dla zastosowania przepisów dotyczących danej procedury oraz pozostałych formalności importowych lub eksportowych.
Można zatem powiedzieć, że funkcje obecnego zgłoszenia zostaną rozdzielone pomiędzy kilka operacji wykonywanych na danych. Nadal trzeba będzie wskazać towar, właściwą procedurę oraz informacje potrzebne do jej zastosowania. Zniknie natomiast konieczność zamykania wszystkich tych elementów w jednym dokumencie nazywanym zgłoszeniem celnym.
Kto będzie odpowiadał za dane?
W obecnym modelu centralną postacią jest zgłaszający. Nowy kodeks wyraźniej przenosi odpowiedzialność na osobę odpowiedzialną za towar, czyli – zależnie od sytuacji – importera, eksportera albo posiadacza procedury tranzytu.
Przedstawiciel celny lub inny usługodawca nadal będzie mógł technicznie przekazywać dane w imieniu klienta. Nie będzie to jednak oznaczało, że importer może przestać interesować się prawidłowością klasyfikacji taryfowej, pochodzenia, wartości celnej albo zgodnością produktu z wymaganiami unijnymi.
Co więcej, różni uczestnicy łańcucha dostaw będą odpowiadali za informacje pochodzące z ich systemów. Jeżeli dane staną się nieaktualne albo okażą się błędne, podmiot, który je przekazał, powinien je skorygować. Data Hub ma rejestrować źródło danych, historię zmian oraz powiązania między informacjami dotyczącymi tej samej przesyłki.
Organy będą mogły od chwili udostępnienia danych sprawdzać ich prawidłowość, żądać dodatkowych informacji, uzyskiwać dostęp do dokumentów i zapisów elektronicznych, a także kontrolować sam towar. Kontrole po zwolnieniu będą mogły obejmować również sposób działania systemów przedsiębiorcy oraz wykonanie obowiązku przekazywania danych do Data Hubu.
Co stanie się z załącznikami i dokumentami?
Reforma nie eliminuje dokumentów źródłowych. Jeżeli dane pochodzą z dokumentu sporządzonego pierwotnie w formie papierowej, przedsiębiorca będzie co do zasady przekazywał lub udostępniał jego cyfrową kopię.
Jednocześnie część informacji ma być pobierana bezpośrednio z innych systemów. Jeżeli organ będzie mógł uzyskać dane o wymaganym pozwoleniu lub certyfikacie poprzez unijne środowisko Single Window, dokument zostanie uznany za udostępniony bez ponownego przesyłania go przez przedsiębiorcę.
Nie zniknie również obowiązek przechowywania dokumentacji. Co do zasady dokumenty i informacje będą musiały pozostawać dostępne dla organów przez co najmniej trzy lata, licząc według zasad właściwych dla danej procedury. W przypadku kontroli, postępowania lub odwołania okres ten może ulec wydłużeniu.
Co z przyjęciem, korektą i unieważnieniem zgłoszenia?
Dzisiejsze przepisy posługują się pojęciami przyjęcia, sprostowania i unieważnienia zgłoszenia celnego. Po przejściu na Data Hub podobne potrzeby pozostaną, ale będą dotyczyły informacji zapisanych w systemie.
Przed zwolnieniem towaru importer, eksporter lub posiadacz procedury tranzytu będzie miał obowiązek zmienić dane, jeżeli dowie się, że są nieprawidłowe albo przestały odpowiadać jego zapisom. Możliwość samodzielnej korekty będzie ograniczona między innymi po poinformowaniu przedsiębiorcy o zamiarze kontroli lub po stwierdzeniu błędu przez organ.
Po zwolnieniu towaru możliwe będzie wystąpienie o zmianę danych – zasadniczo w okresie trzech lat. Przewidziano także mechanizm unieważniania danych dotyczących objęcia towaru procedurą. Oznacza to, że Data Hub nie będzie statyczną bazą, lecz środowiskiem zapisującym pełny przebieg procesu i historię zmian.
Co stanie się z dotychczasowymi uproszczeniami?
Przejście na nowy model zmieni sens części znanych dziś uproszczeń. Zezwolenia na:
- zgłoszenie uproszczone;
- odprawę scentralizowaną;
- wpis do rejestru zgłaszającego
mają wygasnąć 1 marca 2034 r., co wynika z art. 93 nowego kodeksu. Nie oznacza to, że każdy przedsiębiorca zostanie pozbawiony ułatwień. Część dotychczasowych uproszczeń stanie się zbędna, ponieważ samo przekazywanie danych będzie odbywało się w sposób bardziej elastyczny, a informacje będą mogły być ponownie wykorzystywane.
Najdalej idące ułatwienia mają być dostępne dla przedsiębiorców posiadających status Trust & Check. Po spełnieniu określonych warunków będą oni mogli między innymi przekazywać część danych po zwolnieniu towaru, rozliczać dług celny okresowo, odraczać płatność, a nawet zwalniać towary w imieniu organów celnych bez oczekiwania na ich aktywną interwencję.
Data Hub nie będzie więc identycznym rozwiązaniem dla wszystkich. Zakres automatyzacji i uproszczeń będzie zależał od statusu przedsiębiorcy, jakości jego systemów, poziomu zgodności oraz gotowości do udostępniania organom danych w czasie zbliżonym do rzeczywistego.
Jedne dane – znacznie szersza analiza ryzyka
Z punktu widzenia przedsiębiorców zaletą Data Hubu ma być ograniczenie wielokrotnego przekazywania tych samych informacji. Dane mają być przekazywane raz i ponownie wykorzystywane przy kolejnych przesyłkach oraz procesach, o ile pozostają aktualne.
Z perspektywy administracji najważniejszą korzyścią będzie natomiast możliwość analizowania danych z całej Unii. Organy nie będą już oceniały wyłącznie pojedynczego zgłoszenia widocznego w jednym państwie. Będą mogły porównywać dane dotyczące tych samych towarów, podmiotów i łańcuchów dostaw, korzystając także z analizy automatycznej oraz systemów sztucznej inteligencji.
W praktyce łatwiejsze może stać się wykrywanie między innymi:
- rozbieżności w kodach CN stosowanych dla tych samych produktów;
- nietypowych lub zaniżonych wartości celnych;
- niespójnych informacji o pochodzeniu;
- powtarzających się błędów tego samego przedsiębiorcy;
- niezgodności pomiędzy danymi handlowymi, transportowymi i magazynowymi;
- obchodzenia zakazów, ograniczeń, sankcji lub wymogów produktowych.
Uproszczenie sposobu przekazywania danych będzie więc szło w parze z dużo większą zdolnością administracji do ich weryfikowania.
Koniec zgłoszenia, ale nie koniec odprawy celnej
EU Customs Data Hub rzeczywiście ma doprowadzić do zakończenia stosowania tradycyjnego zgłoszenia celnego jako podstawowego dokumentu odprawy. Nie oznacza to jednak, że formalności celne znikną.
Zamiast jednego zgłoszenia przedsiębiorca będzie uczestniczył w procesie ciągłego przekazywania i aktualizowania danych. Nadal będzie musiał wskazać procedurę, wykazać prawidłową klasyfikację, wartość i pochodzenie towaru, zapewnić zgodność z pozostałymi wymaganiami oraz oczekiwać na zwolnienie towaru przez organ – chyba że będzie uprawniony do dokonania zwolnienia w jego imieniu.
Najkrótsza odpowiedź na pytanie postawione w tytule brzmi więc: tak, tradycyjne zgłoszenie celne ma zniknąć, ale jego funkcje nie znikną – zostaną rozdzielone pomiędzy dane, powiadomienia i decyzje podejmowane w ramach EU Customs Data Hubu.
Dla przedsiębiorców reforma oznacza mniej powtarzanych formularzy, ale jednocześnie większą przejrzystość wobec organów i większe znaczenie jakości danych. W nowym systemie prawidłowa odprawa zacznie się dużo wcześniej niż w chwili wysłania informacji do administracji – już na etapie tworzenia danych w systemach handlowych, logistycznych i księgowych firmy.
W kolejnej części cyklu omówimy status Trust & Check i sprawdzimy, jakie uproszczenia ma on zapewnić najbardziej wiarygodnym przedsiębiorcom.
Autor: Łukasz Jankowski
