Faktura może nie wystarczyć. Sąd UE o obowiązkach przedstawiciela celnego i ustalaniu wartości celnej
- Wysłane przez Autor: Łukasz Jankowski
- Kategorie Cło i akcyza
- Data 11 czerwiec 2026
Czy organ celny może odrzucić wartość towarów wskazaną na fakturze, jeżeli importer lub jego przedstawiciel nie przedstawi dowodu zapłaty? Czy pośredni przedstawiciel celny musi posiadać dokumenty dotyczące całej transakcji handlowej, nawet jeśli faktycznie działa przede wszystkim jako agent lub spedytor? I czy w razie braku odpowiednich danych organ może ustalić wartość celną na podstawie informacji pochodzących z krajowej bazy zgłoszeń?
Do tych zagadnień odniósł się Sąd Unii Europejskiej w wyroku z 3 czerwca 2026 r. w sprawie T-224/25, VÁM4ALL. Orzeczenie ma istotne znaczenie zarówno dla agencji celnych, jak i dla importerów korzystających z przedstawicielstwa pośredniego.
Wyrok przypomina, że pośredni przedstawiciel celny nie jest wyłącznie technicznym wykonawcą odprawy. Występuje on jako deklarant i powinien być przygotowany do wykazania prawidłowości danych zawartych w zgłoszeniu, również po zwolnieniu towarów do swobodnego obrotu.
Czego dotyczyła sprawa?
VÁM4ALL działała jako pośredni przedstawiciel celny przy imporcie towarów masowych z Chin. W składanych zgłoszeniach wartość celną określano na podstawie wartości transakcyjnej, czyli ceny faktycznie zapłaconej lub należnej za towary sprzedane w celu wywozu na obszar celny Unii Europejskiej.
W toku kontroli węgierskie organy celne zakwestionowały prawidłowość zadeklarowanych wartości. Zażądały przedstawienia dokumentów pozwalających potwierdzić rzeczywisty przebieg transakcji, w tym zawarcie umowy, warunki sprzedaży, właściwości towarów oraz faktyczne dokonanie płatności.
Przedstawiciel celny nie przedstawił wiarygodnych dokumentów potwierdzających zapłatę deklarowanej ceny. Nie przekazał również wystarczających informacji o fizycznych i jakościowych cechach towarów, które pozwalałyby zastosować kolejne metody ustalania wartości celnej.
Organy odmówiły więc przyjęcia wartości transakcyjnej. Następnie uznały, że z uwagi na brak odpowiednich danych nie można zastosować wtórnych metod wyceny opartych między innymi na wartości towarów identycznych lub podobnych.
Ostatecznie wartość celną określono metodą rezerwową, z wykorzystaniem danych pochodzących z krajowej bazy zgłoszeń celnych. Uwzględniono towary pochodzące z tego samego państwa, objęte tym samym kodem TARIC i dopuszczone do obrotu w okresie 45 dni przed oraz 45 dni po przyjęciu kontrolowanego zgłoszenia. Po odpowiednim przefiltrowaniu danych organ zastosował prostą średnią arytmetyczną ceny jednostkowej za kilogram.
Pośredni przedstawiciel celny występuje jako deklarant
Jednym z najważniejszych elementów wyroku jest podkreślenie statusu pośredniego przedstawiciela celnego.
W przedstawicielstwie pośrednim przedstawiciel działa we własnym imieniu, lecz na rzecz innej osoby. Z punktu widzenia prawa celnego występuje zatem jako deklarant. Nie może ograniczyć swojej roli do technicznego przekazania informacji otrzymanych od klienta i złożenia zgłoszenia w systemie celnym.
Jako deklarant powinien być w stanie dostarczyć organom wszystkie dokumenty i informacje niezbędne do potwierdzenia prawidłowości zgłoszenia. Obowiązek ten aktualizuje się zarówno podczas odprawy, jak i w przypadku kontroli przeprowadzanej po zwolnieniu towarów do swobodnego obrotu.
Dotyczy to również sytuacji, w których przedstawiciel celny faktycznie pełni w relacji gospodarczej przede wszystkim funkcję agenta, spedytora lub organizatora obsługi celnej. Charakter usług wykonywanych dla klienta nie zmienia jego pozycji wynikającej z przepisów prawa celnego.
Dokumentacja nie może ograniczać się do faktury i dokumentów transportowych
Sąd UE potwierdził, że przedstawiciel pośredni powinien mieć dostęp nie tylko do dokumentów formalnie potrzebnych do przyjęcia zgłoszenia celnego.
Na żądanie organów powinien być w stanie przedstawić wszystkie istotne dokumenty dotyczące importowanych towarów i transakcji, w tym w szczególności:
- umowy i zamówienia handlowe;
- faktury oraz faktury korygujące;
- potwierdzenia przelewów i wyciągi bankowe;
- dokumentację zaliczek i rozliczeń częściowych;
- informacje o rabatach, bonusach i korektach ceny;
- korespondencję handlową;
- specyfikacje techniczne i jakościowe towarów;
- dokumentację transportową i ubezpieczeniową.
Szczególnie istotny jest dowód zapłaty za towary. Samo posiadanie standardowego zestawu dokumentów celnych, obejmującego fakturę, listę pakową i dokument przewozowy, może nie być wystarczające do obrony zadeklarowanej wartości celnej.
Brak dowodu płatności może wystarczyć do odrzucenia wartości transakcyjnej
Podstawową metodą ustalania wartości celnej jest wartość transakcyjna. Jej zastosowanie opiera się jednak na założeniu, że zadeklarowana kwota odpowiada cenie faktycznie zapłaconej lub należnej.
Jeżeli organ celny ma uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości deklarowanej wartości, może zażądać dodatkowych dokumentów i wyjaśnień.
W takich okolicznościach brak dowodu płatności może być wystarczający do odrzucenia wartości transakcyjnej. Dotyczy to również sytuacji, w której deklarant przedstawił fakturę, dokumenty transportowe i inne typowe dokumenty wykorzystywane przy odprawie.
Faktura dokumentuje deklarowane warunki transakcji, ale nie zawsze potwierdza, że wynikająca z niej kwota została rzeczywiście zapłacona albo pozostaje należna. Jeżeli przedsiębiorca nie jest w stanie wykazać rzeczywistego rozliczenia ze sprzedawcą, organ może uznać, że zadeklarowana wartość nie została odpowiednio udowodniona.
Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie sam brak potwierdzenia przelewu automatycznie przekreśla wartość transakcyjną. Najpierw po stronie organu powinny powstać uzasadnione wątpliwości, a deklarant powinien otrzymać możliwość przedstawienia dokumentów i wyjaśnień.
Organ nie musi odtwarzać transakcji za deklaranta
W sprawie podnoszono również, że organy celne mogły pobrać próbki lub dokładniej zbadać towary podczas odprawy.
Sąd nie zaakceptował jednak stanowiska, zgodnie z którym niewykorzystanie przez organ wszystkich dostępnych środków kontrolnych zwalniałoby deklaranta z obowiązku przedstawienia dokumentów.
Organ powinien wskazać swoje wątpliwości i umożliwić stronie zajęcie stanowiska. Nie ma jednak obowiązku zastępowania importera lub jego przedstawiciela w gromadzeniu dokumentacji, odtwarzaniu relacji handlowej ani ustalaniu rzeczywistych warunków płatności.
To deklarant powinien aktywnie współpracować z administracją celną oraz zapewnić dostęp do informacji, na podstawie których można zweryfikować wartość towarów.
Po odrzuceniu wartości transakcyjnej należy zbadać metody wtórne
Odrzucenie wartości transakcyjnej nie oznacza, że organ może od razu przyjąć dowolną wartość wynikającą z danych statystycznych.
Metody ustalania wartości celnej mają określoną kolejność. Po wykluczeniu wartości transakcyjnej organ powinien zbadać możliwość zastosowania metod wtórnych, w tym metod opartych na:
- wartości transakcyjnej towarów identycznych;
- wartości transakcyjnej towarów podobnych;
- wartości dedukcyjnej;
- wartości kalkulowanej.
Dopiero gdy ustalenie wartości przy wykorzystaniu tych metod jest niemożliwe, organ może zastosować metodę rezerwową, nazywaną również metodą ostatniej szansy.
W praktyce możliwość zastosowania metod wtórnych zależy w dużej mierze od dostępności danych o towarach. Istotne mogą być ich skład, jakość, marka, przeznaczenie, poziom handlu, ilość, sposób pakowania, stan oraz inne cechy wpływające na cenę.
Jeżeli deklarant nie jest w stanie dostarczyć informacji pozwalających na ocenę tych właściwości, organ może uznać, że nie ma podstaw do rzetelnego porównania towarów i przejść do metody rezerwowej.
Baza zgłoszeń celnych jako podstawa metody rezerwowej
Najbardziej praktyczna część wyroku dotyczy dopuszczalności ustalenia wartości celnej na podstawie krajowej bazy danych.
Sąd zaakceptował możliwość wykorzystania informacji o towarach:
- pochodzących z tego samego państwa;
- klasyfikowanych do tego samego kodu TARIC;
- dopuszczonych do swobodnego obrotu w zbliżonym okresie;
- wybranych po odpowiednim przefiltrowaniu danych.
Dopuszczalne było również zastosowanie prostej średniej arytmetycznej jednostkowych cen za kilogram.
Rozstrzygnięcie nie oznacza jednak, że dane z bazy celnej mogą być wykorzystywane automatycznie w każdej sprawie. Metoda ta może zostać zastosowana dopiero po wykazaniu, że wcześniejsze metody nie pozwalają na określenie wartości celnej.
Organ powinien także wyjaśnić sposób doboru danych, zastosowane kryteria filtrowania oraz metodę obliczenia ostatecznej wartości.
Co wyrok oznacza dla importerów?
Importer powinien zapewnić, aby dokumentacja dotycząca transakcji była kompletna i dostępna nie tylko w chwili odprawy, lecz także przez cały okres, w którym możliwa jest kontrola celna.
W praktyce należy zwrócić uwagę na spójność pomiędzy:
- umową i zamówieniem;
- fakturą;
- płatnością;
- zapisami księgowymi;
- dokumentami transportowymi;
- dokumentacją rabatów i korekt;
- informacjami dotyczącymi właściwości towarów.
Szczególnej uwagi wymagają transakcje, w których płatność następuje po imporcie, cena jest rozliczana w kilku transzach, strony stosują kompensaty albo rozrachunki wzajemne, a także przypadki, w których ostateczna cena zależy od przyszłych zdarzeń.
W takich sytuacjach brak tradycyjnego potwierdzenia przelewu nie musi oznaczać, że wartości transakcyjnej nie można zastosować. Konieczne jest jednak posiadanie innych dokumentów pozwalających jednoznacznie wykazać sposób i wysokość rozliczenia.
Co wyrok oznacza dla agencji celnych?
Agencje celne działające w przedstawicielstwie pośrednim powinny zweryfikować swoje procedury przyjmowania zleceń.
Wyrok pokazuje, że przedstawiciel nie powinien bezkrytycznie przenosić do zgłoszenia danych otrzymanych od importera. Powinien co najmniej zapewnić sobie dostęp do dokumentów, które w razie kontroli pozwolą wykazać prawidłowość zgłoszenia.
W umowach z klientami warto uregulować:
- obowiązek przekazywania kompletnej dokumentacji handlowej;
- obowiązek przedstawienia dowodów płatności lub innych dowodów rozliczenia;
- konieczność udostępniania dokumentów również po zakończeniu odprawy;
- odpowiedzialność klienta za prawdziwość i kompletność danych;
- prawo do odmowy złożenia zgłoszenia w razie istotnych braków;
- zasady archiwizacji dokumentów;
- obowiązek informowania o korektach ceny, rabatach i dodatkowych płatnościach.
Warto również wprowadzić procedury identyfikowania transakcji podwyższonego ryzyka, na przykład przypadków, w których deklarowana cena znacząco odbiega od wartości typowych dla danego rodzaju towaru.
Współodpowiedzialność za dług celny
Znaczenie omawianego wyroku nie ogranicza się do obowiązków dokumentacyjnych.
W przedstawicielstwie pośrednim zarówno osoba, na rzecz której składane jest zgłoszenie, jak i przedstawiciel występujący jako deklarant mogą odpowiadać za dług celny. Przedstawiciel nie jest więc podmiotem pozostającym poza ekonomicznymi skutkami nieprawidłowego określenia wartości celnej.
Jeżeli w wyniku kontroli organ podwyższy wartość celną, może to prowadzić do określenia dodatkowych należności celnych, odsetek, a w zależności od okoliczności także innych konsekwencji przewidzianych w prawie krajowym.
Podwyższenie wartości celnej wpływa również na podstawę opodatkowania VAT z tytułu importu. Skutkiem może być zatem jednoczesne zwiększenie należnego cła i VAT importowego.
Ryzyko związane z dokumentacją wartości celnej ma więc dla przedstawiciela pośredniego wymiar nie tylko formalny, lecz także finansowy.
Metoda statystyczna również może zostać zakwestionowana
Wyrok wzmacnia pozycję organów celnych, ale nie daje im pełnej swobody w ustalaniu wartości na podstawie danych z innych zgłoszeń.
Jeżeli organ stosuje metodę rezerwową, przedsiębiorca powinien zweryfikować:
- dlaczego odrzucono wartość transakcyjną;
- czy rzeczywiście zbadano możliwość zastosowania metod wtórnych;
- jakie zgłoszenia przyjęto do porównania;
- czy towary były rzeczywiście porównywalne;
- czy uwzględniono ich jakość, markę i przeznaczenie;
- czy porównano podobne poziomy handlu i wielkości dostaw;
- czy wyeliminowano wartości skrajne lub nietypowe;
- jak obliczono wartość średnią.
Ten sam kod TARIC nie zawsze oznacza bowiem, że towary posiadają takie same cechy i podobną wartość handlową.
W sprawie VÁM4ALL istotne było to, że chodziło o towary masowe, które nie posiadały szczególnych lub indywidualnych właściwości. W przypadku towarów specjalistycznych, markowych, używanych lub występujących w wielu klasach jakościowych samo odwołanie się do kodu taryfowego może nie zapewniać wystarczającej porównywalności.
Najważniejszy wniosek
Wyrok w sprawie VÁM4ALL stanowi aktualne przypomnienie o konieczności zachowania należytej staranności przy dokonywaniu zgłoszeń celnych.
Cena wskazana na fakturze jest jedynie punktem wyjścia. Deklarant powinien być w stanie wykazać, że odpowiada ona rzeczywistej cenie zapłaconej lub należnej, a także przedstawić informacje pozwalające zastosować właściwą metodę ustalania wartości celnej.
Dla przedstawiciela pośredniego oznacza to konieczność zapewnienia dostępu do całej istotnej dokumentacji, nawet jeżeli w relacji z klientem występuje on przede wszystkim jako agent lub spedytor.
Brak dowodu płatności może doprowadzić do odrzucenia wartości transakcyjnej, a brak informacji o towarach – do zastosowania metody rezerwowej opartej na danych z bazy celnej.
Wobec współodpowiedzialności za dług celny agencje celne powinny traktować weryfikację wartości i kompletności dokumentacji jako istotny element własnego zarządzania ryzykiem, a nie wyłącznie jako obowiązek importera.
