Forward bez VAT-u, czyli jak NSA wyjaśnił fiskusowi, kto tu komu świadczy
- Wysłane przez Autor: Daniel Więckowski
- Kategorie VAT
- Data 25 wrzesień 2026
W podatkach obowiązuje czasem szczególna logika: jeśli dostajesz przelew i wychodzisz na plus, fiskus zaczyna podejrzewać, że po cichu otworzyłeś instytucję finansową. Przekonała się o tym spółka, która chciała jedynie spać spokojnie mimo wahań kursów walut. Zamiast spokoju dostała cztery lata i pięć miesięcy sporu oraz dwa wyroki sądowe. Dyrektor KIS wydał właśnie interpretację po wyroku NSA (18 września 2026 r., sygn. 0113-KDIPT1-2.4012.293.2022.13.PRP) i przyznał spółce rację. Oto, jak do tego doszło.
Stan faktyczny: grupa, forward i marża
Wnioskodawcą jest polska spółka z o.o., czynny podatnik VAT, należąca do międzynarodowej grupy. Rozlicza się w walutach obcych, więc ryzyko kursowe ma wpisane w codzienność. Zabezpiecza się kontraktami forward walutowy, ale nie z bankiem. Jej kontrahentem jest spółka matka, polski holding.
Mechanizm jest prosty. Spółka matka zawiera forwardy z instytucjami finansowymi, a następnie lustrzane kontrakty z córką na podstawie umowy ramowej i umów wykonawczych. Zarabia na marży ukrytej w kursie wykonania. W zamian wycenia transakcje, rozlicza je i prowadzi rachunkowość zabezpieczeń. Kontrakty mogą być rozliczane:
- nierzeczywiście, gdy strony płacą tylko różnicę między kursem referencyjnym a kursem wykonania, pomnożoną przez wolumen,
- rzeczywiście, gdy strony faktycznie wymieniają waluty po kursie wykonania.
W zależności od zachowania rynku płaci raz jedna, raz druga strona. I tu pojawia się pytanie: skoro spółka matka czasem przelewa pieniądze córce, to czy córka nie świadczy wtedy jakiejś usługi?
Spółka zadała dwa pytania. Pierwsze: czy w przypadku dodatniego wyniku na forwardach staje się podatnikiem VAT świadczącym usługę. Drugie, pomocnicze: czy podstawą opodatkowania byłby wtedy ten dodatni wynik.
Runda pierwsza: DKIS widzi usługę (2022)
W interpretacji z 13 lipca 2022 r. (sygn. 0113-KDIPT1-2.4012.293.2022.2.KW) Dyrektor KIS ocenił stanowisko spółki następująco:
- nieprawidłowe w zakresie pytania 1, więc spółka realizująca dodatni wynik miała być podatnikiem świadczącym usługę,
- prawidłowe w zakresie pytania 2, więc podstawą opodatkowania miał być dodatni wynik w okresie rozliczeniowym.
Organ zaakceptował zatem metodę liczenia podatku od czynności, która, jak się później okazało, w ogóle tym podatkiem nie podlega. To trochę jak precyzyjne wyliczenie spalania samochodu, którego nie ma w garażu.
Argumenty organu i jak je zbito
Opublikowana treść nowej interpretacji nie cytuje uzasadnienia z 2022 r. Linię organu dobrze jednak widać w tym, z czym musiały się zmierzyć WSA w Krakowie (wyrok z 6 lutego 2023 r., I SA/Kr 1063/22) i NSA (wyrok z 24 marca 2026 r., I FSK 1219/23), który oddalił skargę kasacyjną DKIS.
- „Kto dostaje pieniądze, ten świadczy”
Organ oparł się na kierunku przepływu gotówki. Jeśli spółka matka płaci córce, to płatność jest wynagrodzeniem, a córka usługodawcą.
Sądy odpowiedziały, że kierunek strumienia pieniężnego nie rozstrzyga, kto jest usługobiorcą, a kto usługodawcą, bo nie oddaje ekonomicznego charakteru ról stron. Dodatni wynik nie jest efektem decyzji ani aktywności spółki. Jest bezpośrednią konsekwencją sytuacji na rynku walut. Rynek to nie klient, a kurs EUR/PLN nie zamawia usług.
- „Spółka przecież coś robi”
Umowa ramowa nakłada na córkę obowiązki: składanie ofert, potwierdzanie warunków, przekazywanie informacji, dokonywanie rozliczeń. Czy to nie jest świadczenie?
NSA uznał, że te rozliczenia mają charakter techniczny i służą jedynie prawidłowej realizacji transakcji. Wypełnienie formularza zamówienia nie czyni klienta sprzedawcą. Spółka zależna nie wykonuje na rzecz matki żadnych czynności. Nabywa od niej usługę o określonych parametrach.
- „To nie bank, więc bankowe orzecznictwo nie pasuje”
Utrwalona linia NSA (m.in. I FSK 1609/13, I FSK 564/16) dotyczyła transakcji z bankami, a tu kontrahentem jest spółka z grupy.
WSA, powołując się na wyrok NSA z 22 grudnia 2016 r. (I FSK 421/15), uznał to za bez znaczenia. Spółka matka zawiera symetryczne kontrakty z instytucjami finansowymi i oferuje zabezpieczenie spółkom z grupy, więc jej sytuacja jest zbliżona do sytuacji banku. NSA dodał, że usługodawcą jest ten, kto nabywa symetryczne instrumenty od instytucji finansowych. Bez tego grupa, która na co dzień nie zajmuje się finansami, nie mogłaby świadczyć usługi zabezpieczenia.
- „Umowa jest wzajemna, ryzyko ponoszą obie strony”
Forward jest z natury symetryczny. Czy zatem obie strony świadczą sobie nawzajem?
WSA wskazał, że z opisu nie wynika, by umowa zabezpieczała ryzyko spółki matki. Tylko wtedy można by twierdzić, że córka coś matce świadczy, a matka jej za to płaci. Jedynym wynagrodzeniem w tej relacji jest marża spółki matki. Córka niczego nie świadczy, więc żadnego wynagrodzenia nie dostaje.
- Kryterium potrzeb
NSA sprawdził, kto jest zainteresowany nabyciem świadczenia. Istotą transakcji jest zmniejszenie ryzyka handlowego spółki zależnej. To ona korzysta z systemu zarządzania ryzykiem, a usługę świadczy spółka matka. Kwota rozliczenia zapłacona przez matkę nie jest wynagrodzeniem za rzekomą usługę córki, bez względu na to, czy wynik jest dodatni, czy ujemny.
Ciekawostka dla uważnych czytelników: w cytowanym fragmencie wyroku NSA mowa jest o ryzyku wahań cen aluminium i grupie produkującej opakowania z aluminium, choć wniosek dotyczy forwardów walutowych. Możliwe, że anonimizacja nieco przeciekła, a możliwe też, że sąd posiłkował się uzasadnieniem z bliźniaczej sprawy. Logika zostaje ta sama, niezależnie od tego, czy zabezpieczamy euro, czy puszki. To dobra wiadomość dla grup, które zabezpieczają ceny surowców.
Runda ostatnia: DKIS wykonuje wyrok (2026)
Związany oceną prawną sądów (art. 153 PPSA), Dyrektor KIS uznał stanowisko spółki w zakresie pytania 1 za prawidłowe. Spółka zawierająca forwardy walutowe ze spółką matką nie działa jako podatnik VAT, gdy realizuje dodatni wynik.
Na pytanie 2 organ już nie odpowiedział, bo było postawione warunkowo. Skoro nie ma usługi, nie ma też podstawy opodatkowania.
Z samej interpretacji warto zapamiętać dwa zastrzeżenia:
- rozstrzyga ona skutki podatkowe wyłącznie dla wnioskodawcy i nie wywiera skutku prawnego dla spółki matki,
- odnosi się do stanu prawnego z dnia wydania pierwotnej interpretacji, czyli 13 lipca 2022 r.
Instrukcja dla księgowych
Jeśli Twoja spółka zawiera w grupie transakcje zabezpieczające na podobnych zasadach, oto co warto zrobić.
- Nie wystawiaj faktury na dodatni wynik z forwardu. Kwota otrzymana od spółki matki z rozliczenia kontraktu nie jest wynagrodzeniem za usługę. Nie trafia do JPK_V7 jako sprzedaż i nie tworzy VAT należnego.
- Nie ujmuj tych kwot w proporcji z art. 90. Rozliczenie pozostaje poza zakresem VAT, więc nie jest obrotem ani w liczniku, ani w mianowniku.
- Ujemny wynik zapłacony matce to też nie „zakup usługi”. Sama kwota rozliczenia nie jest wynagrodzeniem. Wynagrodzeniem spółki matki jest marża zaszyta w kursie wykonania. Jeśli matka dokumentuje swoje świadczenie fakturą, sprawdź jego kwalifikację (zwolnienie finansowe czy wybór opodatkowania z art. 43 ust. 22). Dopiero potem oceniaj prawo do odliczenia.
- Księguj wynik jako operację finansową. Wynik z rozliczenia forwardu ujmij w przychodach lub kosztach finansowych, a przy rachunkowości zabezpieczeń zgodnie z przyjętą polityką. W obu przypadkach poza ewidencją VAT. Skutki w CIT to osobny temat, którego interpretacja nie obejmuje.
- Zbuduj teczkę dowodową. W jednym miejscu trzymaj umowę ramową, potwierdzenia transakcji, politykę hedgingową, dokumentację wiążącą każdy kontrakt z konkretną ekspozycją (zakupy, sprzedaż, należności) oraz kopię interpretacji. Kontrolerzy lubią dobrze poukładane segregatory.
Podsumowanie
Sprawa potwierdza zasadę, którą sądy powtarzają od ponad dekady. Podmiot, który nie zajmuje się zawodowo transakcjami finansowymi i zawiera instrument pochodny w celu zabezpieczenia własnego ryzyka, jest usługobiorcą, bez względu na kierunek przepływu pieniędzy. Nowością jest wyraźne potwierdzenie przez NSA, że zasada ta działa także wtedy, gdy kontrahentem jest spółka matka, a nie bank. Szkoda tylko, że potrzeba było na to prawie czterech i pół roku.
Zabezpieczasz waluty lub surowce w grupie kapitałowej i nie masz pewności, jak to rozliczać w VAT? Skontaktuj się z nami. Choć orzecznictwo jest korzystne, diabeł tkwi w szczegółach umów ramowych, schematu rozliczeń i polityki hedgingowej. Przeanalizujemy Wasze umowy, ocenimy ryzyko i, jeśli trzeba, przygotujemy wniosek o interpretację indywidualną. [link / e-mail do kontaktu]
Autor: Daniel Więckowski
