Koniec pomyłek „na skróty”? NSA ostatecznie o poprawianiu nabywcy notą korygującą
- Wysłane przez Daniel Więckowski
- Kategorie VAT
- Data 23 styczeń 2026
Dla każdego, kto choć raz musiał sprzątać w archiwum faktur po „kreatywnym” księgowaniu, dzisiejszy temat będzie brzmiał znajomo. Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę, który prowadzi dwa biznesy o bliźniaczo podobnych nazwach – jeden na własne nazwisko, drugi w formie spółki cywilnej z tatą. Dostawcy, gubiąc się w gąszczu niemal identycznych liter i NIP-ów, notorycznie wystawiali faktury na spółkę zamiast na działalność indywidualną.
Logika podpowiada: wystawimy notę korygującą, zmienimy „nabywcę A” na „nabywcę B” i po sprawie. Przecież to tylko „pomyłka” w danych, prawda? Niestety, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 stycznia 2026 r. właśnie wylał na tę logikę kubeł zimnej wody.
Nota to nie „magiczna gumka” do zmiany stron transakcji
Sprawa, która przeszła przez wszystkie instancje, zaczęła się od ambitnego planu uporządkowania rozliczeń za lata 2016–2018. Podatnik argumentował rozsądnie: skoro ustawa o VAT pozwala korygować notą pomyłki w danych nabywcy (z wyjątkiem takich „ciężkich” pozycji jak cena czy stawka podatku), to zmiana jednego podmiotu na drugi mieści się w tym worku.
Dyrektor KIS, a później sądy obu instancji, powiedzieli jednak stanowcze: nie. Według fiskusa i sędziów:
- Nota korygująca służy wyłącznie do kosmetyki – poprawiania błędów w danych konkretnego kontrahenta, który już na fakturze widnieje (np. literówka w nazwisku, błąd w numerze lokalu czy przestawiona cyfra w NIP).
- Faktura korygująca jest jedynym właściwym narzędziem, gdy dochodzi do całkowitej zmiany podmiotu będącego stroną transakcji.
- Wystawienie noty nie może prowadzić do sytuacji, w której „nabywcą” staje się zupełnie inny podatnik niż ten, który pierwotnie widniał na dokumencie.
WSA w Olsztynie dosadnie stwierdził, że zmiana spółki cywilnej na osobę fizyczną to nie jest zwykła pomyłka, a zmiana podmiotowa. Sąd uznał, że nota nie może służyć do „przepisania” transakcji na inny podmiot, bo to rola wystawcy faktury, który jako jedyny jest bezstronnym arbitrem tego, komu faktycznie sprzedał towar.
Dlaczego ten wyrok utrudnia nam życie?
Z perspektywy Głównego Księgowego czy CFO, takie stanowisko to klasyczny przykład „podatkowego pod górkę”. Zamiast prostej noty wystawionej przez naszą księgowość, musimy teraz:
- Uprosić sprzedawcę (często po latach!) o wystawienie korekty „do zera”.
- Wygenerować u niego nową fakturę na właściwy podmiot.
- Liczyć na to, że kontrahent w ogóle jeszcze istnieje i ma ochotę na współpracę przy poprawianiu „pomyłek” sprzed dekady.
To generuje ogromne obciążenia administracyjne. Wyrok ten de facto sankcjonuje biurokratyczną ścieżkę zdrowia w sytuacjach, które w codziennym biznesie są po prostu ludzkim błędem wynikającym z pośpiechu czy podobieństwa nazw firm.
Ostatnie tchnienie noty korygującej
Mamy jednak dla Państwa drobne pocieszenie. To jedna z ostatnich takich batalii w historii polskiego VAT-u. Od 1 lutego 2026 r. noty korygujące przechodzą do historii – przepis je statuujący zostaje uchylony.
Wraz z wprowadzeniem obowiązkowego KSeF, pomyłki typu „nabywca A” zamiast „nabywcy B” będą musiały być rozwiązywane wyłącznie poprzez faktury korygujące w systemie. Można więc powiedzieć, że NSA swoim wyrokiem „domknął” epokę not korygujących, przypominając nam na pożegnanie, że w podatkach droga na skróty zazwyczaj kończy się przed sądem.
Podsumowując
Jeśli macie w szufladach faktury wymagające „przepisania” na inny podmiot – nie ryzykujcie noty. Choć to uciążliwe, jedyną bezpieczną drogą pozostaje faktura korygująca od sprzedawcy. Przynajmniej do czasu, aż KSeF nie wywróci naszych przyzwyczajeń do góry nogami.
Daniel Więckowski
Daniel jest doradcą podatkowym i Partnerem Zarządzającym w Kancelarii LTCA. Ukończył prawo na Uniwersytecie Szczecińskim oraz jest w trakcie studiów doktoranckich na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Od 2011 roku wykonuje zawód doradcy podatkowego, wcześniej pracował w administracji skarbowej, reprezentując Polskę między innymi w panelach podatkowych Grupy Wyszehradzkiej oraz Grupy Państw Morza Bałtyckiego. Specjalizuje się w podatkach CIT i VAT oraz w podatku od nieruchomości. Doradzał firmom z branży nieruchomościowej, automotive, transportowej, FCMG oraz IT. Reprezentował klientów w toku postępowań podatkowych oraz postępowań przed sądami administracyjnymi i Naczelnym Sądem Administracyjnym. Daniel jest również ekspertem z obszaru planowania i restrukturyzacji podatkowej – z powodzeniem wdrożył dziesiątki projektów restrukturyzacyjnych. Doświadczony wykładowca, przeprowadził ponad 500 szkoleń z zakresu podatków i restrukturyzacji. Autor wielu publikacji na temat opodatkowania działalności firm w Polsce. Włada biegle językiem angielskim.

