Opłata od „małpek” w górę! Fatalne dane uzasadniają podwyżkę, ale co z szarą strefą
- Wysłane przez Autor: Grzegorz Niebudek
- Kategorie Aktualności podatkowe Cło i akcyza
- Data 21 czerwiec 2026
Polacy kupują miliony małpek dziennie.
Według danych rynkowych Polacy kupują każdego dnia od około 1,3 mln do nawet 3 mln tzw. małpek. Co jeszcze bardziej przerażające, szacuje się, że każdego dnia pół miliona małpek sprzedawanych jest przed południem.
To właśnie te liczby od lat wykorzystywane są jako argument za zaostrzeniem polityki fiskalnej wobec najmniejszych opakowań alkoholu.
Warto dodać, że z danych statystycznych wynika, że w 2019 r. Polacy na alkohol rocznie wydawali jakieś 36,6 mld zł. A w 2024 r. to już było ponad 50 mld zł.
No cóż…, niestety, te dane wyglądają fatalnie!
Czterokrotna podwyżka opłaty
Ministerstwo Finansów pracuje nad zmianami, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 r. Obecnie obowiązująca opłata od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach do 300 ml wynosi:
➡️ 25 zł za każdy litr 100% alkoholu zawartego w napoju
Po zmianach stawka ma wzrosnąć do:
➡️ 100 zł za każdy litr 100% alkoholu
Oznacza to dokładnie czterokrotny wzrost obciążenia fiskalnego. Powód podwyżki jest oczywisty! Rząd argumentuje, że celem jest ograniczenie spożycia alkoholu oraz zwiększenie środków przeznaczanych na ochronę zdrowia.
Ile będą kosztować małpki?
Choć ostateczne ceny zależą od decyzji producentów i sieci handlowych, eksperci nie mają wątpliwości, że podwyżka będzie odczuwalna. Według pojawiających się szacunków podwyżka może przekroczyć 3 zł na jednej butelce.
Budżet i NFZ mają zarobić setki milionów
Planowane zmiany mają nie tylko ograniczyć dostępność alkoholu. Rząd liczy również na dodatkowe wpływy do sektora publicznego. Co istotne, całość wpływów z opłaty od małpek ma trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Choć szczegółowe wyliczenia skutków finansowych nie zostały jeszcze opublikowane, jednak mówimy o sporych kwotach. Przyjmując, że Polacy kupują każdego dnia od 1,3 mln do nawet 3 mln tzw. małpek, a ich cena wzrośnie o 2 zł za sztukę, wpływy budżetowe wzrosną od około 1,4 mld zł do nawet 3,3 mld zł więcej rocznie!
Fiskalny bat czy skuteczna walka z alkoholizmem?
Jak zwykle przy tego typu rozwiązaniach pojawia się pytanie, czy wyższe podatki rzeczywiście zmienią zachowania konsumentów.
Zwolennicy zmian wskazują, że małe butelki alkoholu są produktem szczególnie sprzyjającym impulsywnym zakupom i spożywaniu alkoholu już od rana.
Przeciwnicy odpowiadają natomiast, że podwyżki przede wszystkim zwiększą obciążenia finansowe obywateli, a problemów związanych z uzależnieniami nie rozwiąże kolejna danina publiczna.
Drastyczny wzrost cen może również napędzić szarą strefę, tj. sprzedaż alkoholu z nielegalnych źródeł, przemyt oraz podrabiane wyrobów.
