Prezes na B2B. Gdzie kończy się usługa specjalistyczna, a zaczyna zarządzanie?
- Wysłane przez Autor: Agnieszka Fijałkowska-Wocial
- Kategorie PIT
- Data 17 sierpień 2026
Członek zarządu może być jednocześnie specjalistą posiadającym kompetencje, za które spółka zapłaciłaby również zewnętrznemu usługodawcy. Samo pełnienie funkcji w zarządzie nie powinno więc automatycznie oznaczać, że każda czynność wykonywana na rzecz spółki staje się zarządzaniem. Problem zaczyna się tam, gdzie zakres dodatkowych usług zbliża się do tego, za co członek zarządu odpowiada z powodu pełnienia funkcji.
Dobrze pokazują to dwa tegoroczne wyroki WSA w Warszawie. W kwietniu 2026 r. (wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 kwietnia 2026 r., sygn. III SA/Wa 2554/25) sąd zaakceptował możliwość oddzielenia dodatkowych usług od funkcji członka zarządu. W wyroku z dnia 31 lipca 2026 r. (III SA/Wa 186/26), dotyczącym bardzo zbliżonego modelu współpracy, sąd przyjął natomiast podejście korzystne dla fiskusa. Sprawa dotyczyła tego samego prezesa, analogicznego modelu współpracy i tej samej umowy, a różnił się zasadniczo rok podatkowy.
Spór dotyczył przy tym nie tylko kwalifikacji przychodów do odpowiedniego źródła przychodów na gruncie PIT, ale również zastosowania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
Sama odrębna umowa nie przesądza o podatku
Czy prezes może dodatkowo świadczyć usługi na rzecz spółki w ramach kontraktu B2B?
W tym zakresie trzeba wziąć pod uwagę trzy aspekty.
Po pierwsze, trzeba ustalić, na czym faktycznie polegają wykonywane usługi. Art. 13 pkt 9 ustawy o PIT wskazuję, że przychody z umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich i umów o podobnym charakterze są kwalifikowane do źródła działalność wykonywana osobiście i to także wtedy, gdy zostały zawarte w ramach działalności gospodarczej. Jeżeli zatem dodatkowa umowa w rzeczywistości dotyczy zarządzania, samo wystawienie faktury nie zmienia źródła przychodu. Tym samym jeśli w zakres faktycznie wykonywanych usług będzie wchodziło zarządzanie całością lub częścią przedsiębiorstwa, na gruncie podatku dochodowego od osób fizycznych przychody będą klasyfikowane jako uzyskiwane z działalności wykonywanej osobiście, a w konsekwencji będą opodatkowane skalą podatkową, a przedsiębiorstwo zatrudniające będzie pełniło funkcję płatnika PIT i ZUS.
Nie oznacza to jednak, że członek zarządu nie może równolegle prowadzić rzeczywistej działalności gospodarczej na rzecz tej samej spółki. Praktyka interpretacyjna pokazuje, że KIS dopuszcza takie rozwiązanie, jeżeli zakres usług jest rzeczywiście odmienny od obowiązków zarządczych. Przykładowo w interpretacji z 8 października 2025 r., sygn. 0113-KDIPT2-1.4011.605.2025.2.DJD, zaakceptowano opodatkowanie podatkiem liniowym usług doradczo-technicznych świadczonych przez podatnika również po objęciu funkcji członka zarządu. Istotne było właśnie rozdzielenie czynności technicznych i doradczych od reprezentowania spółki, podejmowania decyzji czy współtworzenia jej strategii.
Im bliżej doradztwa, tym bardziej płynna granica
Najwięcej wątpliwości pojawia się przy usługach znajdujących się na styku działalności operacyjnej i zarządzania. Projektowanie oprogramowania, usługi hydrauliczne, wykonanie ekspertyzy technicznej czy świadczenie wysoko wyspecjalizowanych usług inżynierskich można stosunkowo łatwo odróżnić od pełnienia funkcji korporacyjnej.
Znacznie trudniej jest ustalić granicę w przypadku usług dotyczących pośrednictwa w sprzedaży, pozyskiwania strategicznych klientów, rozwoju biznesu, organizacji działalności czy tworzenia strategii. Zarząd spółki z o.o. prowadzi jej sprawy i reprezentuje ją, dlatego im bardziej dane świadczenie wpływa na kierunek rozwoju przedsiębiorstwa i obejmuje realne kompetencje decyzyjne, tym łatwiej organowi argumentować, że mamy do czynienia nie z odrębną usługą, lecz de facto z elementami zarządzania.
Należy pamiętać, że w tym zakresie ani nazwa stanowiska ani literalne brzmienie umowy nie będą przesądzające. Istotniejsze jest to, jakie usługi rzeczywiście wykonuje usługodawca, jakie podejmuje decyzje, za jaki rezultat odpowiada i jakie ryzyko gospodarcze ponosi.
Uwaga na GAAR
Dodatkowo należy mieć świadomość, że nawet jeżeli zakres dodatkowej umowy można formalnie odróżnić od obowiązków zarządu, w szczególnych okolicznościach organ może badać cały model przez pryzmat klauzuli GAAR (generalna klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania).
Klauzula z art. 119a Ordynacji podatkowej ma z założenia ograniczać niedozwolone optymalizacje podatkowe. Jej zastosowanie wymaga stwierdzenia, że korzyść podatkowa sprzeczna z celem ustawy była jednym z głównych celów działania, a sposób działania był sztuczny.
W konsekwencji sama okoliczność, że wybrany model jest podatkowo korzystniejszy od innego dostępnego rozwiązania, nie wyczerpuje przesłanek GAAR.
Dlatego z perspektywy bezpieczeństwa podatkowego warto zadbać nie tylko o formalne wydzielanie dwóch odrębnych stosunków powołania i współpracy B2B, ale przede wszystkim o możliwość wykazania ich rzeczywistej odrębności i zasadności gospodarczej.
Znaczenie mogą mieć takie czynniki jak odrębne rezultaty usług, rynkowe zasady wynagradzania, odpowiedzialność usługodawcy, sposób organizacji pracy, dokumentowanie wykonanych świadczeń oraz to, czy analogiczne usługi spółka nabywa albo racjonalnie mogłaby nabyć od podmiotu zewnętrznego.
Lipcowy wyrok WSA nie oznacza zatem, że model B2B z członkiem zarządu należy uznać za niedopuszczalny. Jest natomiast wyraźnym sygnałem, że granica między usługodawcą specjalistą a menedżerem może być płynna. Pojawia się ponadto pytanie jeżeli dwa składy sądu mogą tak różnie ocenić tę samą umowę, jak precyzyjnie ma tę granicę wyznaczyć podatnik?
