Rewolucja w e-commerce od 1 lipca 2026 roku: Nowe cło na małe przesyłki spoza UE i wielkie wyzwanie dla operatorów pocztowych
- Wysłane przez Autor: Daniel Więckowski
- Kategorie Cło i akcyza
- Data 26 czerwiec 2026
NASZA REKOMENDACJA: Wejście w życie przepisów o likwidacji zwolnienia z cła dla paczek do 150 EUR to przede wszystkim ogromny sprawdzian operacyjny i technologiczny dla podmiotów obsługujących dostawy. Choć ciężar ekonomiczny cła docelowo ponosi kupujący, to operatorzy pocztowi i kurierzy stają się kluczowymi podmiotami odpowiedzialnymi za prawidłowe rozliczenie i zgłoszenie towarów.
Co się zmienia? Nowa opłata i unijny mechanizm kontroli
Od 1 lipca 2026 roku Unia Europejska znosi dotychczasowe zwolnienie z cła dla przesyłek o rzeczywistej wartości do 150 EUR. Zamiast tego wprowadzona zostaje tymczasowa stawka ryczałtowa, która ma obowiązywać przez dwa lata (do 1 lipca 2028 r.).
Kluczowa zasada, która rodzi najwięcej komplikacji: 3 euro opłaty celnej będzie naliczane od pozycji w zgłoszeniu celnym, a nie od całej paczki!
- Jedna pozycja towarowa to towary o tej samej klasyfikacji taryfowej (kodzie CN/HS), tym samym opisie i kraju pochodzenia.
- Przykład: Jeśli konsument zamówi w jednej paczce koszulkę bawełnianą i zegarek, są to dwie odrębne pozycje taryfowe i cło wyniesie 6 EUR, mimo że wszystko idzie w jednym opakowaniu.
Bruksela podjęła tę decyzję z powodu masowego napływu drobnych przesyłek (w samym 2025 roku trafiło ich do UE prawie 5,9 mld), co drastycznie obciążało systemy celne, a brak opłat ułatwiał zaniżanie wartości towarów.
Dlaczego operatorzy pocztowi i kurierzy alarmują?
Branża logistyczna – w tym ponad 20 unijnych operatorów pocztowych oraz najwięksi globalni kurierzy – oficjalnie apelowała do Komisji Europejskiej o odroczenie zmian. Choć Bruksela odpowiedziała odmownie i termin 1 lipca jest ostateczny, obawy operatorów pozostają realne i dotyczą kilku kluczowych obszarów:
- Presja na systemy IT i procedury: Nowe cło nie jest prostą opłatą od paczki. Każdy operator musi dostosować swoje systemy teleinformatyczne, aby w masowej skali e-commerce błyskawicznie ustalać, ile pozycji taryfowych znajduje się w danej przesyłce, jak są sklasyfikowane oraz kto odpowiada za zapłatę.
- Ryzyko paraliżu na granicach: Przy masowym wolumenie paczek nawet najmniejsza niejasność, ogólny opis towaru (np. „akcesoria”, „prezent”) czy brak precyzyjnych danych ze strony platform oznacza drastyczne spowolnienie procesu. Eksperci wprost ostrzegają przed ryzykiem zatrzymywania tysięcy przesyłek w portach i na granicach UE.
- Koszty obsługi zwrotów: Po 1 lipca przedsiębiorcy nie będą mogli korzystać z uproszczonego unieważniania zgłoszenia celnego w przypadku zwrotu towaru. Procedura odzyskiwania należności celnych będzie wymagała standardowej, skomplikowanej ścieżki, co przy wysokim udziale zwrotów w e-commerce wygeneruje dla operatorów ogromne nakłady pracy i czasu.
Kto faktycznie zapłaci cło i jak to wpłynie na cenniki?
Z punktu widzenia przepisów konsument nie zostanie zaangażowany w procedury celne – nie będzie musiał wypełniać deklaracji ani bezpośrednio kontaktować się z urzędem. Płatnikiem cła wobec organów celnych staje się podmiot dokonujący zgłoszenia (np. unijny oddział platformy sprzedażowej lub operator dostarczający paczkę, jak Poczta Polska). .
Ważne dla rynku: Ze względu na to, że przesyłki spoza UE wymagają teraz od operatorów znacznie więcej pracy i modyfikacji systemowych, firmy kurierskie i Poczta Polska mają pełne prawo do korekty swoich cenników. Możemy spodziewać się wzrostu opłat za samą obsługę logistyczno-celną paczek zagranicznych.
Listopad przyniesie kolejną opłatę: Handling fee
Warto pamiętać, że lipcowa rewolucja to dopiero początek dłuższego procesu. Kolejny krytyczny moment nastąpi 1 listopada 2026 roku. Wtedy w życie wejdzie unijna opłata manipulacyjna (handling fee) w wysokości od 2 do 4 EUR, która również będzie naliczana od każdej pozycji towarowej w sprzedaży na odległość. Jej celem jest bezpośrednie pokrycie rosnących kosztów kontroli oraz obsługi administracyjnej, z którymi mierzą się obecnie budżety krajowe i operatorzy.
Przed drugą połową roku i tradycyjnym, przedświątecznym pikiem sprzedażowym, sprawne wdrożenie tych procedur będzie dla operatorów logistycznych jednym z największych wyzwań tego roku.
