Wyłudzenie towaru bez VAT. NSA zmienia podejście do oszustw kontrahentów
- Wysłane przez Autor: Karol Kruk
- Kategorie Kontrole i postępowania
- Data 18 maj 2026
W najnowszym orzeczeniu z dnia 7 maja 2026 r. o sygn. akt I FSK 1641/23, Naczelny Sąd Administracyjny zajął korzystne dla podatników stanowisko w sprawie skutków podatkowych wyłudzenia towaru przez osobę podszywającą się pod kontrahenta. Wyrok obecnie oczekuje na sporządzenie pisemnego uzasadnienia.
Wydane w dniu 7 maja 2026 r. rozstrzygnięcie jest istotne, ponieważ dotychczas w orzecznictwie dominowało podejście zdecydowanie mniej przychylne podatnikom.
Sądy administracyjne, w tym również NSA, przyjmowały niejednokrotnie, że wydanie towaru w ramach transakcji, która następczo okazała się oszustwem, może być traktowane jako dostawa towarów podlegająca opodatkowaniu VAT.
Przykładem takiego podejścia jest m.in. wyrok NSA z dnia 18 lutego 2025 r., sygn. akt I FSK 1482/21.
Sąd wskazał w orzeczeniu, że dla opodatkowania VAT nie ma przesądzającego znaczenia ani to, czy podmiot, który przejął władanie nad towarem, nabył własność towaru, ani to, że podatnik nie otrzymał zapłaty. Kluczowe miało być faktyczne wydanie towaru i umożliwienie innemu podmiotowi dysponowania nim.
Argumentacja sądu przedstawiała się następująco: „(…) "dysponowanie jak właściciel" należy rozumieć w ten sposób, że z dostawą towarów mamy do czynienia, gdy podatnik przeniesie faktyczne lub ekonomiczne władztwo nad rzeczą na inny podmiot, a nabywca towaru będzie miał swobodę w dysponowaniu (rozporządzaniu) rzeczą, tak jakby był jej właścicielem. Istotne tu jest zatem faktyczne dysponowanie towarem, a nie tytuł prawny do niego. Przepisy z zakresu podatku VAT nie uzależniają opodatkowania czynności również od dokonania zapłaty. W analizowanym przypadku sama dostawa towaru jako przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel, faktycznie miała miejsce i została udokumentowana fakturami.”
Jak wynika jednak z ustnego uzasadnienia orzeczenia, najnowszy wyrok NSA odchodzi od tak rygorystycznego rozumienia dostawy towarów.
Sprawa dotyczyła spółki zajmującej się produkcją materiałów budowlanych. Ze spółką skontaktowała się osoba podająca się za przedstawiciela francuskiego kontrahenta. Po przeprowadzeniu standardowej weryfikacji spółka przyjęła zamówienie, a następnie wydała towar przewoźnikowi.
Po wydaniu towaru okazało się jednak, że spółka padła ofiarą oszustwa. Zapłata nie została dokonana, kontakt z osobą podającą się za przedstawiciela kontrahenta urwał się, a cała sprawa została zgłoszona organom ścigania.
Spółka stała na stanowisku, że w takich okolicznościach nie doszło do odpłatnej dostawy towarów w rozumieniu ustawy o VAT. Argumentowała, że nie nastąpiło rzeczywiste przeniesienie prawa do rozporządzania towarem jak właściciel na kontrahenta, a jednocześnie nie wystąpiło świadczenie wzajemne w postaci zapłaty.
Stanowisko podatnika podzielił najpierw WSA w Krakowie w wyroku o sygn. akt I SA/Kr 1154/22. WSA w Krakowie uchylił interpretację Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej i wskazał, że dla uznania czynności za dostawę opodatkowaną VAT konieczne jest spełnienie podstawowych warunków, tj. odpłatności oraz przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel.
WSA odwołał się przy tym do orzecznictwa TSUE, w szczególności do wyroku z dnia 14 lipca 2005 r. w sprawie C-435/03. Trybunał wskazał w nim, że kradzież towaru nie może być traktowana jako odpłatna dostawa. Wynika to z samej istoty podatku VAT, który obejmuje czynności wykonywane w ramach stosunku prawnego zakładającego wzajemność świadczeń.
WSA w Krakowie wskazywał w uzasadnieniu wyroku:
„(…) pogląd dominuje w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W szczególności w wyroku z dnia 14 lipca 2005 r., C-435/03 podkreśla się, że kradzież towarów nie wiąże się z charakterystycznym dla odpłatnej dostawy towarów świadczeniem wzajemnym. Kradzież nie mieści się w pojęciu świadczenia wzajemnego, ponieważ z natury świadczenia tego typu wynika, iż dostawca w zamian za przeniesienie prawa do rozporządzania rzeczą jak właściciel oczekuje z drugiej strony wynagrodzenia. Jak wskazano wyżej, w przypadku kradzieży nie dochodzi po pierwsze do przeniesienia prawa do rozporządzania rzeczą. Skoro więc kradzież jest niezależna od woli i działań właściciela rzeczy, tym samym trudno więc mówić o wynagrodzeniu za świadczenie, do którego w istocie nie dochodzi. Po drugie osoba, która dokonuje kradzieży działa w zamiarze uzyskania władztwa nad rzeczą bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek obciążeń z tego tytułu, w tym świadczeń wzajemnych.”
W niniejszej sprawie, sąd kasacyjny kasacyjnie podzielił powyższy pogląd i uznał, że wydanie towaru podmiotowi podszywającemu się pod kontrahenta nie stanowi dostawy towarów podlegającej opodatkowaniu VAT.
Obecnie oczekujemy na pisemnego uzasadnienia orzeczenia, niemniej jednak, w praktyce, znaczenie tego wyroku wykracza poza jednostkową sprawę. NSA zaakcentował bowiem, że nie każde fizyczne wydanie towaru oznacza automatycznie powstanie dostawy w rozumieniu przepisów o VAT. Konieczne jest ustalenie, czy po stronie podatnika doszło do świadomego i odpłatnego przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel.
Wyrok NSA należy ocenić jako ważny sygnał dla praktyki. Dotychczasowe podejście prowadziło do sytuacji, w której podatnik tracił towar, nie otrzymywał zapłaty, a jednocześnie musiał rozliczyć VAT od transakcji, która w rzeczywistości była skutkiem przestępstwa.
Najnowsze orzeczenie pozwala spojrzeć na takie sprawy w sposób bardziej zgodny z ekonomicznym charakterem podatku VAT. Skoro nie doszło do odpłatnego świadczenia, nie można mówić o czynności opodatkowanej.
Choć obecnie nie sporządzono jeszcze pisemnego uzasadnienia wyroku, już teraz można stwierdzić, że ma on istotne znaczenie praktyczne dla podatników, szczególnie w branżach narażonych na oszustwa polegające na podszywaniu się pod kontrahentów. Co wymaga jednak podkreślenia, nie oznacza to jednak automatycznie, że każde wyłudzenie towaru będzie wyłączać opodatkowanie VAT – każdorazowo kluczowe pozostanie wykazanie okoliczności sprawy w danym stanie faktycznym.
Rozstrzygnięcie NSA może stanowić istotny argument w sporach z organami podatkowymi. Pokazuje bowiem, że w przypadku wyłudzenia towaru nie można automatycznie utożsamiać fizycznego wydania rzeczy z odpłatną dostawą opodatkowaną VAT.
