Względy słuszności działają wyłącznie na korzyść ZUS
- Wysłane przez Autor: Paweł Ziółkowski
- Kategorie ZUS
- Data 28 maj 2026
Opłacanie składek ZUS jest obowiązkowe – a zatem trzeba je płacić i już! Zdarzają się jednak sytuacje, gdy jest to niemożliwe lub bardzo trudne – np. zapłata składek może nas pozbawić środków do życia. Wtedy możemy próbować uruchomić procedurę umorzenia składek.
To nie jest artykuł o tym, jak uniknąć składek. Są one obowiązkowe i trzeba je płacić. Dzięki składkom możemy chodzić do lekarza, a w przyszłości dostać emeryturę. Można zatem mieć nadzieję, że zapłacona kwota w jakiś sposób nam się zwróci.
Z drugiej strony jednak, składki ZUS to po prostu ekonomiczny ciężar. W przypadku małych niskodochodowych firm, ciężar dość znaczny i dotkliwy.
Oczywiście zdarzają się osoby, które składek nie płacą, chociaż je na to stać. Czasem brak zapłaty to efekt roztargnienia lub przepracowania, ale w tych przypadkach, to stan przejściowy. Czasem zaległości mają znacznie poważniejszy charakter – choroba lub kłopoty finansowe mogą nam uniemożliwić opłacanie składek. A czasem możemy być postawieni pod ścianą i odpowiadać za cudze długi.
W powyższych okolicznościach można skorzystać z instytucji umorzenia składek. Mimo że jest ona przewidziana wprost w przepisach, zazwyczaj jest nieosiągalna. Czym się różni kość gryziona przez wściekłego amstaffa od umorzenia należności ZUS? Łatwiej wyrwać kość…
W art. 28 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ustawodawca zapisał, że należności z tytułu składek mogą być umarzane w całości lub w części przez ZUS. Umorzenie składek powoduje także umorzenie odsetek za zwłokę, kosztów upomnienia i dodatkowej opłaty. Warunki są jednak tak sformułowane, że uzyskanie umorzenia graniczy z cudem.
Co do zasady należności z tytułu składek mogą być umarzane tylko w przypadku ich całkowitej nieściągalności, która zachodzi gdy:
1) dłużnik zmarł nie pozostawiając żadnego majątku lub pozostawił ruchomości niepodlegające egzekucji na podstawie odrębnych przepisów albo pozostawił
przedmioty codziennego użytku domowego, których łączna wartość nie przekracza kwoty stanowiącej trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia i jednocześnie brak jest następców prawnych oraz nie ma możliwości przeniesienia odpowiedzialności na osoby trzecie;
2) sąd oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości dłużnika lub umorzył postępowanie upadłościowe z przyczyn zbyt małego majątku;
3) nastąpiło zaprzestanie prowadzenia działalności przy jednoczesnym braku majątku, z którego można egzekwować należności, małżonka, następców prawnych, możliwości przeniesienia odpowiedzialności na osoby trzecie;
4) nie nastąpiło zaspokojenie należności w zakończonym postępowaniu likwidacyjnym;
4a) wysokość nieopłaconej składki nie przekracza kwoty kosztów upomnienia w postępowaniu egzekucyjnym;
4b) nie nastąpiło zaspokojenie należności w umorzonym postępowaniu upadłościowym;
4c) ogłoszono upadłość osoby fizycznej;
5) naczelnik urzędu skarbowego lub komornik sądowy stwierdził brak majątku, z którego można prowadzić egzekucję;
6) jest oczywiste, że w postępowaniu egzekucyjnym nie uzyska się kwot przekraczających wydatki egzekucyjne.
Powyższe przesłanki są dość oczywiste – sprowadzają się one do tego, że ZUS nie musi bez sensu próbować ściągać składki, które są nie do ściągnięcia.
Znacznie ciekawsza sytuacja jest w art. 28 ust. 3a ustawy, zgodnie z którym należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne ubezpieczonych będących równocześnie płatnikami składek na te ubezpieczenia mogą być w uzasadnionych przypadkach umarzane pomimo braku ich całkowitej nieściągalności – obowiązujące tu reguły zostały określone w przepisach rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 31 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad umarzania należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne (Dz. U. Nr 141, poz. 1365).
Co istotne Minister uznał, że na równi z płatnikiem składek należy traktować następcę prawnego płatnika składek, któremu ZUS wydał decyzję o zakresie odpowiedzialności za zobowiązania z tytułu tych składek, albo osobę trzecią, na którą decyzją ZUS przeniesiona została odpowiedzialność za zobowiązania płatnika składek z tytułu tych składek.
Zgodnie z rozporządzeniem, ZUS może umorzyć należności z tytułu składek, jeżeli zobowiązany wykaże, że ze względu na stan majątkowy i sytuację rodzinną nie jest w
stanie opłacić tych należności, ponieważ pociągnęłoby to zbyt ciężkie skutki dla zobowiązanego i jego rodziny, w szczególności w przypadku:
1) gdy opłacenie należności z tytułu składek pozbawiłoby zobowiązanego i jego rodzinę możliwości zaspokojenia niezbędnych potrzeb życiowych;
2) poniesienia strat materialnych w wyniku klęski żywiołowej lub innego nadzwyczajnego zdarzenia powodujących, że opłacenie należności z tytułu składek mogłoby pozbawić zobowiązanego możliwości dalszego prowadzenia działalności;
3) przewlekłej choroby zobowiązanego lub konieczności sprawowania opieki nad przewlekle chorym członkiem rodziny, pozbawiającej zobowiązanego możliwości uzyskiwania dochodu umożliwiającego opłacenie należności.
Za rodzinę uważa się wspólnie zamieszkujące i gospodarujące z zobowiązanym osoby spokrewnione lub niespokrewnione pozostające z zobowiązanym w faktycznym związku.
I teraz wyobraźcie sobie sytuację – przykład z życia wzięty. Schorowany ojciec prowadzi działalność gospodarczą i umiera. Niedługo przed śmiercią ma amputowaną stopę. Dziedziczy po nim małoletnie dziecko – wciąż jest nastolatkiem, mimo upływu kilku lat. Matka ma ograniczone prawa rodzicielskie i raczej nie można jej uznać za ideał. Przed śmiercią ojciec cały czas walczy o utrzymanie na powierzchni siebie i syna. Okazuje się jednak, że przez jakiś czas nie płacił składek. Nie jest to jakaś horrendalna kwota – raptem kilkanaście tysięcy zaległości – z odsetkami ponad 20k.
Synem opiekuje się babcia – w podeszłym wieku, mająca swoje problemy medyczne i schorowanego męża. Utrzymują się z dwóch emerytur i zasiłku otrzymywanego przez syna – na życie wystarczy. Nie wystawne – zwykłe.
ZUS wydaje decyzję przerzucającą odpowiedzialność za składki na nieletnie dziecko. Z kosmosu bierze ceny odziedziczonego samochodu (bynajmniej nie elektrycznego Ferrrari) i dwóch działek, prawie niezbywalnych (mimo że rolna i leśna – wg ZUS warte tyle, co budowlane).
Jest złożony wniosek o umorzenie należności i odmowa. Sąd – i kolejna odmowa. Sąd – i kolejna. ZUS nie widzi przesłanek do umorzenia. Bo przecież młody w przyszłości przestanie być młody. Bo będzie zarabiał i będzie go stać, żeby spłacić… Albo niech się rodzina zrzuci. A co tam, byle w ZUS kasa się zgadzała!
Tu nie chodzi o zgodność z prawem. ZUS ma prawo odmówić i nie umorzyć. Smutne jest to, że ZUS uwielbia się powoływać na względy słuszności i sprawiedliwości społecznej. Bo jeżeli kobieta w ciąży chce być czynna zawodowo, to na pewno jest coś nie tak, a jej celem jest wyłudzenie zasiłku. Zróbmy więc kontrolę i podważmy jej prawo do opłacania składek. Bo prawdziwy obywatel/patriota płaci składki i z nich nie korzysta, czyli nie chce nic w zamian! I najlepiej jak umrze zanim osiągnie wiek emerytalny.
W przedmiotowej sprawie nie tracimy wiary i wciąż walczymy. Staramy się, dopóki starczy sił i prawnych środków. I mamy nadzieję, że ZUS przestanie stosować zasadę: „względy słuszności, względami słuszności, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.
Będziecie trzymać kciuki???
Autor: Paweł Ziółkowski
