Zmiany w ryczałcie przełożą się na daninę solidarnościową – MF zamierza to wykorzystać
- Wysłane przez Autor: Jakub Orłowski
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 28 sierpień 2026
Projekt nowelizacji przepisów podatkowych przewiduje podwyżkę stawki daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. oraz drastyczne obniżenie limitu przychodów warunkującego prawo do ryczałtu: z 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro rocznie. Dla kilkudziesięciu tysięcy przedsiębiorców może to oznaczać nie tylko konieczność zmiany formy opodatkowania, ale też wejście w zakres daniny solidarnościowej, której dotychczas skutecznie unikali.
W jednym z poprzednich artykułów na naszym blogu wskazywaliśmy, że danina solidarnościowa w praktyce dotyka przede wszystkim tych, którzy nie podejmują aktywnych działań optymalizacyjnych lub świadomie decydują się ją zapłacić. Jednym z najskuteczniejszych sposobów pozostawania poza jej zasięgiem był wybór ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (formy opodatkowania, w której przychody w ogóle nie wchodzą do podstawy obliczenia daniny). Nowy projekt Ministerstwa Finansów uderza właśnie w ten mechanizm.
Wyższa stawka i szerszy krąg zobowiązanych
Danina solidarnościowa to dodatkowe obciążenie fiskalne nakładane na dochody przekraczające 1 mln zł rocznie, obejmujące m.in. przychody z etatu, umów cywilnoprawnych, kontraktów menedżerskich, sprzedaży papierów wartościowych oraz działalności gospodarczej opodatkowanej skalą lub podatkiem liniowym. Obowiązująca stawka wynosi 4 proc. od nadwyżki ponad wskazany próg.
Projekt zakłada jej podwyżkę do 5 proc. Resort finansów uzasadnia tę zmianę koniecznością sfinansowania korzystnych dla podatników modyfikacji skali podatkowej oraz postulatem, by osoby o najwyższych dochodach w większym stopniu partycypowały w ciężarach publicznych. Wskazuje przy tym, że obecna stawka jest „stosunkowo niska", a jej podwyżka „nie będzie stanowiła zbyt odczuwalnego obciążenia".
Ocena ta nie dla wszystkich jest oczywista. Dla ilustracji: przedsiębiorca rozliczający się podatkiem liniowym, osiągający 2 mln zł dochodu rocznie, płaci obecnie 380 tys. zł PIT oraz 40 tys. zł daniny solidarnościowej od nadwyżki ponad 1 mln zł, łącznie 420 tys. zł. Po podwyżce stawki danina wyniesie 50 tys. zł, a łączne obciążenie wzrośnie do 430 tys. zł. Różnica 10 tys. zł rocznie może wydawać się umiarkowana, jednak przy wyższych dochodach rośnie proporcjonalnie.
Obniżka limitu ryczałtu
Równolegle projekt przewiduje radykalne obniżenie progu przychodów, powyżej którego przedsiębiorca traci prawo do ryczałtu. Z obecnych 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro rocznie, co przy aktualnym kursie odpowiada niewiele ponad 1 mln zł. Zmiana ta ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Ministerstwo szacuje, że nowy limit przekracza około 43 tys. przedsiębiorców korzystających dziś z ryczałtu. Po wejściu przepisów w życie zostaną oni zmuszeni do przejścia na skalę podatkową albo podatek liniowy, a wraz z tą zmianą ich dochody po raz pierwszy wejdą do podstawy obliczenia daniny solidarnościowej.
Jak pisaliśmy wcześniej, ryczałt był dotychczas jednym z najbardziej dostępnych instrumentów pozwalających pozostawać poza zasięgiem daniny. Korzystali z niego między innymi lekarze prowadzący prywatne praktyki, prawnicy, specjaliści IT świadczący usługi w modelu B2B czy właściciele nieruchomości osiągający przychody z najmu prywatnego. Obniżenie limitu uderzy przede wszystkim w tych spośród nich, którzy osiągają najwyższe przychody.
Warto przy tym odnotować, że wysoki przychód nie musi automatycznie przekładać się na dochód powyżej 1 mln zł. Po przejściu na skalę lub liniowy PIT przedsiębiorcy zyskują prawo do odliczania kosztów uzyskania przychodów, których ryczałt nie przewiduje. Dla części z nich rzeczywiste obciążenie daniną może być niższe, niż sugeruje sama kwota przychodów.
Skala potencjalnych zmian
Przy założeniu, że średni przychód przedsiębiorców tracących prawo do ryczałtu znacząco przekracza nowy limit, można szacować, że większość z nich (po uwzględnieniu kosztów i ewentualnych innych źródeł dochodu) znajdzie się powyżej progu daninego. W pesymistycznym scenariuszu liczba osób zobowiązanych do zapłaty daniny solidarnościowej mogłaby wzrosnąć ponad dwukrotnie w stosunku do obecnych 36 tys. podatników. Pozostawałoby to w niewielkiej sprzeczności z zapewnieniami resortu, że podwyżka stawki „nie wpłynie na liczbę osób objętych daniną".
Wnioski
Opisane zmiany warto rozpatrywać łącznie: podwyżka stawki daniny sama w sobie zwiększa obciążenie obecnych płatników, natomiast obniżka limitu ryczałtu rozszerza krąg zobowiązanych o grupę przedsiębiorców, którzy dotychczas skutecznie pozostawali poza jej zasięgiem. Jak wskazywaliśmy we wcześniejszym artykule, danina solidarnościowa była w dotychczasowym kształcie instrumentem dotkliwym przede wszystkim dla tych, którzy nie korzystali z dostępnych form planowania podatkowego. Projektowane zmiany zmniejszają przestrzeń dla takiego planowania i czynią to w sposób, który może zaskoczyć wielu przedsiębiorców przekonanych, że ryczałt zapewni im długoterminową ochronę przed tym obciążeniem. Przedsiębiorcy, których obecne przychody oscylują w okolicach nowego limitu, powinni już teraz przeanalizować dostępne scenariusze, w tym możliwość podziału działalności lub zmiany struktury prawnej prowadzonego biznesu.
