KSeF wchodzi do gry - jak e-fakturowanie zmieni kontrolę cen transferowych
- Wysłane przez Anna Kubicz
- Kategorie Ceny transferowe
- Data 28 sierpień
Spis treści
- Wstęp
- Jak KSeF wpłynie na ceny transferowe?
- Jakie konsekwencje może to rodzić dla firm w przyszłości?
- Co powinny zrobić firmy?
- Podsumowanie
Podpis prezydenta pod ustawą o obowiązkowym Krajowym Systemie e-Faktur to moment przełomowy. Nie chodzi tylko o fakturowanie, uproszczenie procesów czy cyfryzację podatków. Tak naprawdę KSeF staje się narzędziem, które może całkowicie zmienić sposób, w jaki fiskus patrzy na transakcje między podmiotami powiązanymi. A to oznacza nową rzeczywistość dla firm działających w ramach grup kapitałowych.
Jak KSeF wpłynie na ceny transferowe?
Do tej pory administracja skarbowa musiała polegać na dokumentacji przygotowywanej przez podatników – na Local File, Master File czy formularzach TPR. Dane były zbierane z różnych źródeł, analizowane ręcznie, a kontrola często zaczynała się dopiero wtedy, gdy coś „zgrzytało” w statystykach. KSeF wszystko to zmienia. Od momentu jego wejścia w życie fiskus będzie miał wgląd w faktury w czasie rzeczywistym. To oznacza, że nie trzeba już czekać na papierowe analizy – każdy przepływ finansowy pomiędzy spółkami będzie widoczny od razu.
Dla cen transferowych jest to rewolucja. Usługi zarządcze, IT czy HR, które od lat budziły największe wątpliwości organów, staną się przejrzyste jak nigdy wcześniej. W praktyce oznacza to, że rozbieżności – nawet drobne – mogą wywołać szybką reakcję administracji. Kontrole nie będą już uruchamiane „na ślepo”, ale na podstawie precyzyjnych wskazań systemu analitycznego.
Nie bez znaczenia jest fakt, że równolegle działać będzie Centrum Kompetencyjne KAS w Krakowie. To właśnie tam trafiać mają zbiory danych z KSeF, JPK i TPR. Eksperci wyposażeni w zaawansowane narzędzia analityczne będą w stanie identyfikować schematy, które jeszcze kilka lat temu umykały kontrolerom. Dla dużych grup kapitałowych to jasny sygnał: każda strategia cen transferowych musi być przemyślana, udokumentowana i obroniona zarówno w sensie prawnym, jak i ekonomicznym.
Warto też pamiętać, że zmienia się nie tylko technologia, ale i logika kontroli. Fiskus przechodzi z modelu reaktywnego na model proaktywny. Oznacza to, że kontrola nie zacznie się dlatego, że coś w sprawozdaniu CIT, czy TPR wygląda podejrzanie. Zacznie się dlatego, że algorytm zauważy nietypowe wzorce w twoich fakturach: zbyt wysoką opłatę licencyjną, powtarzające się koszty usług centralnych czy marżę, która odstaje od rynkowej.
Jakie konsekwencje może to rodzić dla firm w przyszłości?
Przede wszystkim firmy nie mogą już traktować cen transferowych jako formalności. Dokumentacja przygotowana pod koniec roku, benchmark sprzed trzech lat i lakoniczne uzasadnienie biznesowe to zdecydowanie za mało. Teraz każdy wpis w KSeF może stać się dowodem – albo na rynkowość twojej transakcji, albo na jej sztuczność.
KSeF oznacza też presję reputacyjną. Dane z TPR są już częściowo jawne, a rozszerzenie ich zakresu to tylko kwestia czasu. Połączenie tych informacji z pełną bazą faktur sprawia, że opinia publiczna, media czy nawet kontrahenci mogą zyskać dostęp do szczegółów, które kiedyś były znane wyłącznie wewnętrznie w firmach. W takim otoczeniu, uzasadnienie każdej transakcji musi być nie tylko zgodne z przepisami, ale i wiarygodne z punktu widzenia zdrowego rozsądku.
Po pierwsze – uporządkować dane. Dokumentacja TP, JPK CIT, KSeF i TPR muszą się zgadzać co do szczegółów. Po drugie – przygotować mocniejsze analizy porównawcze i biznesowe uzasadnienia dla transakcji, które najczęściej są pod lupą fiskusa. Po trzecie – zbudować wewnętrzne procesy, które pozwolą na bieżąco monitorować zgodność danych. I wreszcie po czwarte – zacząć myśleć o cenach transferowych nie tylko w kategorii ryzyka podatkowego, ale również ryzyka reputacyjnego.
Podpis prezydenta pod ustawą o KSeF to więc nie tylko kolejny krok w cyfryzacji podatków. To sygnał, że era „papierowej” kontroli cen transferowych właśnie się skończyła. W jej miejsce wchodzi kontrola cyfrowa, szybka i precyzyjna. A to oznacza, że firmy, które nie zaczną działać proaktywnie, mogą wkrótce boleśnie odczuć, jak realne stają się skutki braku przygotowania.
Anna Kubicz
Anna jest doradcą podatkowym i Partnerem Zarządzającym w Kancelarii LTCA. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz aplikację adwokacką przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała w renomowanych kancelariach prawnych i podatkowych, doradzając przy skomplikowanych transakcjach gospodarczych. Koncentruje się na doradztwie z zakresu podatków dochodowych ze szczególnym uwzględnieniem cen transferowych i analiz benchmarkigowych. Zarządzała ponad 300 projektami z zakresu TP. Anna z powodzeniem wdrażała również projekty z zakresu raportowania schematów podatkowych (MDR) oraz systemów compliance. Wykładowca na ponad 300 szkoleniach z zakresu cen transferowych, podatków CIT i VAT, MDR oraz compliance. Regularnie publikuje w prasie branżowej i specjalistycznej. Włada biegle językiem angielskim.