Medycyna estetyczna w kosztach firmy? Dyrektor KIS mówi „nie” – nawet gdy zabiegi dotyczą twarzy marki
- Wysłane przez Autor: Maria Krzywińska
- Kategorie CIT
- Data 2 wrzesień 2026
Czy lifting twarzy albo operacja plastyczna może być kosztem uzyskania przychodu? Dyrektor KIS uznał, że nie, nawet jeżeli osoba poddająca się zabiegom jest „twarzą marki”, a jej wygląd ma, zdaniem Spółki, bezpośredni wpływ na sprzedaż. Organ uznał, że tego rodzaju wydatki mają charakter osobisty.
Zabiegi medycyny estetycznej a koszty uzyskania przychodów
Sprawa dotyczyła Spółki prowadzącej działalność gospodarczą polegającą na detalicznej sprzedaży produktów, głównie odzieży, za pośrednictwem transmisji sprzedażowych prowadzonych w mediach społecznościowych.
Model biznesowy Spółki opierał się na tzw. live commerce, tj. transmisjach na żywo oraz materiałach wideo, w których prezentowane były oferowane produkty. Kluczowym elementem tego modelu była osoba występująca w materiałach sprzedażowych i marketingowych, która pełniła funkcję tzw. „twarzy marki”. Jak wskazano w uzupełnieniu wniosku, osoba ta jest również wspólnikiem Spółki.
Osoba ta była stale obecna w transmisjach sprzedażowych oraz materiałach wideo i fotograficznych. Prezentowała oferowaną odzież poprzez jej noszenie i demonstrację na własnej sylwetce.
W efekcie odbiorcy treści utożsamiali tę osobę z marką Spółki. Zdaniem Spółki jej wizerunek miał bezpośrednie przełożenie na zainteresowanie klientów produktami, podejmowanie decyzji zakupowych, a w konsekwencji również na wysokość osiąganych przychodów.
Problem pojawił się w związku z planowanym finansowaniem przez Spółkę zabiegów i operacji z zakresu medycyny estetycznej.
Spółka chciała zaliczyć lifting i operację plastyczną do kosztów podatkowych
Spółka wskazała, że rozważa finansowanie zabiegów oraz operacji z zakresu medycyny estetycznej, których celem miałoby być utrzymanie przez osobę prezentującą produkty określonego, spójnego i pożądanego przez klientów wyglądu.
Wśród planowanych wydatków wymieniono w szczególności lifting twarzy oraz operację plastyczną okolicy pośladków.
W ocenie Spółki wydatki te pozostawały w bezpośrednim oraz ścisłym związku z prowadzoną działalnością gospodarczą oraz osiąganymi przychodami.
Spółka argumentowała, że specyfika branży odzieżowej powoduje, iż sposób prezentacji produktu na osobie ma bezpośredni wpływ na jego atrakcyjność handlową, a tym samym na poziom sprzedaży.
Wskazywano również, że klienci podejmują decyzje zakupowe nie tylko w oparciu o sam produkt, lecz również o jego prezentację wizualną, styl życia oraz estetykę osoby występującej w materiałach marketingowych.
Zdaniem Spółki istniała zatem bezpośrednia korelacja pomiędzy wyglądem osoby prezentującej produkty, sposobem i jakością prezentacji towaru a osiąganiem przez Spółkę przychodów ze sprzedaży.
W konsekwencji Spółka uznała, że wydatki na zabiegi medycyny estetycznej mogą zostać uznane za wydatki ponoszone w celu osiągnięcia, zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów.
„Twarz marki” nie przesądza o podatkowym charakterze wydatku
Dyrektor KIS wskazał, że choć w przypadku działalności prowadzonej przez Spółkę, polegającej na sprzedaży produktów, głównie odzieży, za pośrednictwem transmisji sprzedażowych w mediach społecznościowych, wizerunek osoby występującej w materiałach sprzedażowych i marketingowych niewątpliwie ma istotne znaczenie, to wydatki na zabiegi i operacje z zakresu medycyny estetycznej należy uznać przede wszystkim za wydatki o charakterze osobistym. Służą one bowiem poprawie wyglądu danej osoby w ogólności, a nie realizacji konkretnego celu gospodarczego.
W ocenie organu wydatki te nie pozostają ani w bezpośrednim, ani w pośrednim związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, a ich związek z możliwością uzyskania przychodów ma charakter wyłącznie teoretyczny. Jak wskazał Dyrektor KIS, dbanie o wygląd twarzy i sylwetki jest naturalną potrzebą osobistą, niezależną od tego, czy dana osoba występuje w materiałach sprzedażowych lub marketingowych Spółki, a także naturalnym następstwem upływu czasu. W konsekwencji finansowanie takich zabiegów stanowi realizację osobistych potrzeb osoby fizycznej – w analizowanym przypadku wspólnika i podmiotu powiązanego ze Spółką.
Organ podkreślił również, że profesjonalny, schludny i estetyczny wygląd jest przejawem kultury osobistej i nie zależy od rodzaju wykonywanej działalności. Nie zgodził się zatem z twierdzeniem Spółki, że brak zabiegów medycyny estetycznej mógłby bezpośrednio negatywnie wpłynąć na odbiór marki, skuteczność działań marketingowych, a w konsekwencji na wysokość osiąganych przychodów.
Jak zauważył Dyrektor KIS, w mediach społecznościowych funkcjonują liczni twórcy, którzy nie korzystają z takich zabiegów, a mimo to osiągają przychody, natomiast odpowiedni poziom estetyki i wizerunku można zapewnić również za pomocą innych środków.
Zdaniem organu, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej, każda osoba nabywa pewne usługi kosmetyczne wedle własnego poczucia estetyki i upodobania, bez względu na uprawiany zawód. W dzisiejszym świecie jest to niezależne od sytuacji zawodowej, nawet osoby, których „nie widać” w pracy, korzystają z zabiegów kosmetycznych.
W konsekwencji Dyrektor KIS uznał, że wydatki na medycynę estetyczną ponoszone przez Spółkę w celu utrzymania odpowiedniego wizerunku wspólnika prezentującego jej produkty mają charakter osobisty i nie mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów na podstawie art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Tym samym stanowisko Spółki, zgodnie z którym wydatki na zabiegi i operacje medycyny estetycznej osoby będącej „twarzą marki”, mającej bezpośredni wpływ na sprzedaż, mogą stanowić koszty uzyskania przychodów, Dyrektor KIS uznał za nieprawidłowe.
