Nie będzie karania za przedawnione zobowiązania podatkowe. Jest weto prezydenta
- Wysłane przez Autor: Patrycjusz Serafin
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 16 czerwiec 2026
11 czerwca prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy. Wśród nich znalazł się projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej oraz Kodeksu karnego skarbowego (druk sejmowy nr 2288).
Zawetowana nowelizacja właściwie już od momentu jej publikacji na stronach Rządowego Centrum Legislacji była przedmiotem licznych dyskusji wśród prawników i praktyków prawa podatkowego.
Więcej na ten temat pisaliśmy już w jednym z naszych poprzednich artykułów:
Przypomnijmy więc tylko, że nowelizacja z jednej strony usuwała kontrowersyjny, bo nagminnie nadużywany przez organy podatkowe przepis Ordynacji podatkowej dotyczący zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego w związku z wszczęciem postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. Obecnie powszechną praktyką organów jest wszczynanie takich postępowań, zwłaszcza w sytuacjach, gdy postępowanie podatkowe określające wymiar należnego podatku się przedłuża, a jednocześnie zbliża się termin jego przedawnienia. Wszczęcie postępowania karnoskarbowego potrafi przedłużyć zmagania z fiskusem zazwyczaj o kolejne co najmniej kilkanaście miesięcy. Ta zmiana z pewnością była i jest potrzebna.
Niemniej, była też druga strona medalu. Autorzy projektu w zamian chcieli bowiem usunięcia przepisu Kodeksu karnego skarbowego, na mocy którego przedawnienie zobowiązania podatkowego wyklucza odpowiedzialność karną skarbową za przestępstwo związane z tymże zobowiązaniem podatkowym.
Na takie rozwiązanie nie zgodził się prezydent Karol Nawrocki. Jak wyjaśnił:
„(…) Podatnicy w efekcie straciliby prawo przedawnienia roszczenia, a urzędnicy nie musieliby już w żaden sposób trzymać się jego pięcioletniego terminu, mogąc dochodzić roszczeń w dowolnym momencie, tylko w innym trybie. Ustawa, którą zdecydowałem się zawetować, pozostaje w sprzeczności z art. 2 i art. 217 Konstytucji RP. Obywatel, opierając się na ustawowych terminach przedawnienia, powinien odzyskać spokój, wierząc, że jego zobowiązania podatkowe definitywnie wygasły. Tymczasem zawetowana przeze mnie ustawa tworzyła mechanizmy pozwalające podważać tę zasadę poprzez tę zasadę poprzez wykorzystanie postępowań karnych skarbowych. Szczególnie niebezpieczna byłaby sytuacja, w której podatnik zgodnie z prawem przestaje przechowywać dokumentację po upływie terminu przedawnienia, a jednocześnie państwo, które to prawo ustanowiło, może postawić go przed sądem karnym, gdzie brak dokumentów podatkowych drastycznie ogranicza prawo obywateli do obrony. Ustawa prowadziłaby też do niebezpiecznego zachwiania konstytucyjnej równowagi władz. W praktyce sądy karne mogłyby przejmować kompetencje właściwe dla administracji skarbowej oraz sądów administracyjnych.”.
Z zawetowanym tekstem ustawy można zapoznać się pod tym linkiem:
