VAT w budowlance: Protokół czy ostatnia cegła? Jak nie utonąć w osadach podatkowych
- Wysłane przez Daniel Więckowski
- Kategorie VAT
- Data 9 styczeń 2026
Jeśli branża budowlana jest placem boju, to moment powstania obowiązku podatkowego w VAT jest najbardziej zdradliwym polem minowym. Choć od lat staramy się ustalić, kiedy usługa jest „naprawdę” wykonana, fiskus i sądy co rusz zmieniają nam mapę tego terenu.
B2B vs. B2C: Dwa światy
Zacznijmy od podstaw. W budowlance VAT ma dwa oblicza. W relacjach B2B panuje zasada „fakturowa”: obowiązek powstaje z chwilą wystawienia faktury, ale mamy na to tylko 30 dni od wykonania prac. Spóźnisz się? VAT i tak powstanie 30. dnia. Z kolei w B2C (konsumenci) nie ma taryfy ulgowej – liczy się wyłącznie data wykonania usługi. Proste? Tylko w teorii.
Rewolucja protokołowa (TSUE i Budimex)
Przez lata Minister Finansów upierał się: „Protokół to tylko papier, liczcie VAT od wbicia ostatniego gwoździa!”. Na szczęście w sukurs przyszedł wyrok TSUE w sprawie C-224/18 (Budimex). Trybunał (a za nim polski NSA) uznał, że jeśli umowa przewiduje procedurę odbioru, a wykonawca bez akceptacji inwestora nie wie, ile ostatecznie zarobi (obmiary, usterki) – to podpis na protokole wyznacza moment wykonania usługi. To potężne narzędzie w rękach CFO, pozwalające legalnie zarządzać płynnością, o ile... odpowiednio zapiszecie to w kontrakcie!
Zaliczki i etapy – VAT-owski zegar tyka
Pamiętajcie: każda zaliczka to obowiązek podatkowy „tu i teraz”. Z kolei etapowanie prac (np. stan surowy) to nie tylko wygoda, ale i osobne momenty powstania VAT dla każdej części. W przypadku zastosowania etapów, milestonów, zwał jak zwał, czas na wystawienie faktury – która generuje obowiązek podatkowy – startował będzie w dniu zakończenia danego etapu (też protokół!).
Czasami – choć rzadko – rozliczamy się w okresach rozliczeniowych (na przykład miesięcznych). Wówczas ostatni dzień umówionego okresu rozliczeniowego wyznacza start 30-dniowego terminu na wystawienie faktury.
Wykonawstwo zastępcze: Odszkodowanie czy usługa?
Gdy główny wykonawca schodzi z placu boju w atmosferze skandalu, a Inwestor wynajmuje kogoś innego na jego koszt – uważajcie na dokumentację. W większości przypadków obciążenie pierwotnej firmy to nota księgowa (odszkodowanie), a nie faktura VAT. Nie „sprzedajemy” bowiem usługi naprawczej, lecz leczymy rany w portfelu Inwestora.
Rada na dziś? Przejrzyjcie swoje umowy. Jeśli nie ma w nich precyzyjnych zapisów o odbiorach, dla fiskusa „ostatnia cegła” zawsze będzie ważniejsza niż Wasz protokół.
Daniel Więckowski
Daniel jest doradcą podatkowym i Partnerem Zarządzającym w Kancelarii LTCA. Ukończył prawo na Uniwersytecie Szczecińskim oraz jest w trakcie studiów doktoranckich na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Od 2011 roku wykonuje zawód doradcy podatkowego, wcześniej pracował w administracji skarbowej, reprezentując Polskę między innymi w panelach podatkowych Grupy Wyszehradzkiej oraz Grupy Państw Morza Bałtyckiego. Specjalizuje się w podatkach CIT i VAT oraz w podatku od nieruchomości. Doradzał firmom z branży nieruchomościowej, automotive, transportowej, FCMG oraz IT. Reprezentował klientów w toku postępowań podatkowych oraz postępowań przed sądami administracyjnymi i Naczelnym Sądem Administracyjnym. Daniel jest również ekspertem z obszaru planowania i restrukturyzacji podatkowej – z powodzeniem wdrożył dziesiątki projektów restrukturyzacyjnych. Doświadczony wykładowca, przeprowadził ponad 500 szkoleń z zakresu podatków i restrukturyzacji. Autor wielu publikacji na temat opodatkowania działalności firm w Polsce. Włada biegle językiem angielskim.

