Dane z CEPiK podstawą do ustalenia nowych limitów kosztów dla aut osobowych.
- Wysłane przez Autor: Jakub Orłowski
- Kategorie CIT
- Data 11 luty 2026
Posłuchaj artykułu:
W najnowszej interpretacji indywidualnej z dnia 23 stycznia 2026 r., nr 0114-KDIP3-2.4011.1004.2025.2.MT Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdził, że podstawą do ustalenia proporcji kosztów uzyskania przychodu w przypadku samochodów osobowych są dane z CEPiK, nawet gdy są one błędne i nie odzwierciedlają realnych poziomów emisji spalin.
Od 1 stycznia 2026 r. obowiązują nowe limity zaliczania wydatków dotyczących samochodów osobowych w koszty uzyskania przychodu. Zgodnie bowiem z art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych), do kosztów podatkowych nie można zaliczać odpisów amortyzacyjnych od wartości samochodu osobowego w części przewyższającej kwotę:
- 225 000 zł - w przypadku samochodów elektrycznych i napędzanych wodorem,
- 150 000 zł - w przypadku samochodów, w przypadku których emisja CO2 silnika spalinowego wynosi mniej niż 50 g na kilometr,
- 100 000 zł - jeśli emisja CO2 silnika spalinowego samochodu jest równa lub wyższa niż 50 g na kilometr.
Powyższy przepis, odpowiednio w zakresie litery b i c, stanowi również limit odliczenia kosztów w przypadku umów leasingu, najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze.
Prawidłowe określenie limitu wiąże się zatem z koniecznością ustalenia poziomu emisji CO2 samochodu. Okazuje się bowiem, że nawet gdy samochód sklasyfikowany jest w dokumentach homologacyjnych jako niskoemisyjny, w CEPiK może wcale taki nie być, a fiskus kieruje się właśnie tym źródłem.
Powyższe zagadnienie było przedmiotem interpretacji indywidualnej z dnia 23 stycznia 2026 r., nr 0114-KDIP3-2.4011.1004.2025.2.MT, która dotyczyła bliźniaczych przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Podatnik wskazał w opisie stanu faktycznego, że jeszcze w 2025 r. zawarł umowę leasingu operacyjnego na samochód osobowy typu plug-in hybrid (PHEV). W dokumentach homologacyjnych pojazdu określone zostały następujące dane o emisji spalin:
- emisja w cyklu mieszanym WLTP (wartość ważona z udziałem napędu elektrycznego): 11 g CO2/km,
- emisja w cyklu mieszanym w trybie podtrzymującym (charge sustaining mode - praca wyłącznie silnika spalinowego): 136 g CO2/ km,
- emisja w trybie elektrycznym: 3 g CO2/km.
W przypadku hybryd plug-in w dokumentach homologacyjnych osobno podawane jest zużycie paliwa dla silnika spalinowego (tryb niski, średni, mieszany, wartość ważona), a osobno - dla układu hybrydowego. Wartość ważona w cyklu mieszanym WLTP uwzględnia rzeczywiste warunki eksploatacji pojazdu z wykorzystaniem zarówno napędu elektrycznego, jak i spalinowego, co odzwierciedla faktyczne użytkowanie hybryd plug-in przez użytkowników. Tryb podtrzymujący (charge sustaining mode) jest z kolei trybem używanym jedynie w ekstremalnych sytuacjach, gdy baterie są wyczerpane.
Niestety dla podatnika, w systemie CEPiK wartość emisji dla przedmiotowego pojazdu określona została w oparciu o wartość z cyklu mieszanego w trybie podtrzymującym (charge sustaining mode), tj. na poziomie 136 g dwutlenku węgla na kilometr. Wynikało to z faktu, że system CEPiK często automatycznie wprowadza dane dotyczące emisji silnika spalinowego bez uwzględnienia charakterystyki hybrydowej pojazdu. Jak argumentował podatnik, system CEPiK nie został przygotowany do obsługi specyfiki hybryd plug-in w kontekście nowych przepisów podatkowych, co prowadzi do błędów i niewłaściwego sposobu klasyfikacji pojazdów hybrydowych.
W ocenie wnioskodawcy, to właśnie realne parametry spalania, tj. wynikająca z homologacji emisja w cyklu mieszanym WLTP (która jest podstawowym trybem pracy auta) powinna zostać wzięta pod uwagę przy określaniu limitu odliczenia.
Do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej niestety nie przemówiły powyższe argumenty i uznał, że skoro w ustawie mowa jest o CEPiK to należy brać pod uwagę dane z CEPiK bez względu na rozbieżności występujące pomiędzy parametrami emisji CO2 określonymi w dokumentach homologacyjnych, a określonymi w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dodatkowo, jest to kolejna interpretacja, w której fiskus odmawia uwzględnienia „starych limitów” dla pojazdów użytkowanych na podstawie umów leasingu, zawartych jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji.
Mając na uwadze powyższe stanowisko, warto sprawdzić w CEPiK jaką emisyjność posiada samochód używany do naszej działalności gospodarczej, ponieważ limity które wydawały się poprawne po dokumentach homologacyjnych mogą stać się niepoprawne w kontekście danych zawartych w wyżej wymienionej ewidencji.

