Mobbingowa bezkarność pracodawcy
- Wysłane przez Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 29 grudzień 2025
Wielkimi krokami nadchodzi nowa regulacja dotycząca mobbingu w miejscu pracy. Zmienią się między innymi zasady wypłaty odszkodowań – znacznie wzrośnie ich kwota, ale jednocześnie zmaleje prawdopodobieństwo jej uzyskania.
W Kodeksie pracy mają znaleźć się wyraźne zapisy mówiące, iż pracodawca jest obowiązany aktywnie i stale przeciwdziałać mobbingowi przez stosowanie działań prewencyjnych, wykrywanie oraz właściwe reagowanie, a także przez działania naprawcze i wsparcie osób dotkniętych mobbingiem. Projekt nie określa szczegółów w tym zakresie.
W chwili obecnej pracownik, który doznał mobbingu ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę (4666 zł w 2025 r. oraz 4806 zł w 2026 r.). Według projektu pracownik będzie mógł otrzymać zadośćuczynienie w wysokości nie niższej niż dwunastokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę lub odszkodowania (57.672 zł w 2026 r.). Wzrost jest zatem olbrzymi. O ile taka kwota może nie zrobić wrażenia na dużej korporacji, to w przypadku małych podmiotów może być trudna do udźwignięcia.
Okazuje się jednak, że pracodawca może uniknąć takiej straty. Po pierwsze ustawodawca planuje zapis, zgodnie z którym pracodawca, który wypłacił pracownikowi odszkodowanie lub zadośćuczynienie z tytułu mobbingu, ma prawo żądać od osoby, od której pochodziły zachowania stanowiące mobbing wyrównania poniesionej szkody. Dochodzenie tego wyrównania może być jednak trudne i czasochłonne.
Dodatkowo pracodawca ma nie ponosić odpowiedzialności za mobbing, gdy wykaże, że należycie wykonywał obowiązek przeciwdziałania mobbingowi, a zachowania mobbingowe pochodziły od osoby, która nie kierowała pracownikiem lub nie znajdowała się wobec niego w nadrzędnej pozycji służbowej w zakładzie pracy.
Powyższe oznacza, że w przypadku, gdy mobberem jest przełożony – odpowiedzialność pracodawcy jest definitywna. Jeżeli zaś sprawcą będzie podwładny lub ktoś na równorzędnym stanowisku (ewentualnie osoba na wyższym stanowisku, ale niebędąca przełożonym) – od zapłaty można się uwolnić poprzez wykazanie należytego wykonania obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Oczywiście o tym, czy warunek ten został spełniony, decydować będzie sąd, który zawsze może uznać, że działania pracodawcy były niewystarczające.
Zapis o możliwości uchylenia się od odpowiedzialności jest bardzo korzystny dla pracodawcy, ale stawia w gorszym położeniu ofiarę mobbingu. Co prawda będzie ona mogła wystąpić o zadośćuczynienie (odszkodowanie) do sprawcy mobbingu, ale możliwość otrzymania zapłaty jest w takim przypadku dużo mniejsza i dużo trudniejsza.
Podsumowanie
Według projektu:
- odszkodowanie z tytułu mobbingu ma wynosić co najmniej dwunastokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę,
- pracodawca może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli:
- sprawcą nie był przełożony i
- odpowiednio przeciwdziałał mobbbingowi,
- zarówno pracodawca, jak i ofiara mobbigu będzie mogła dochodzić zadośćuczynienia (odszkodowania) od sprawcy mobbingu.
Paweł Ziółkowski
Posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie zawodowe w zakresie tematyki prawnej. Od 2000 r. wykonuje działalność gospodarczą w zakresie konsultingu, w ramach której pomaga zakładać, prowadzić i likwidować inne firmy. Autor ponad 16.000 publikacji w prasie fachowej i portalach elektronicznych. Zrealizował ponad 2000 szkoleń o tematyce prawnej, także w formie webinariów. Prowadzi zajęcia na Studiach Podyplomowych Kadry i Płace (GWSH w Katowicach oraz UTH w Warszawie) oraz na Studiach Podyplomowych Rachunkowości i Podatków (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). Specjalizuje się w podatkach, prawie pracy i prawie działalności gospodarczej.

