Pracujesz przy komputerze - masz swoje 5 minut!
- Wysłane przez Autor: Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 26 marzec 2026
Praca przy komputerze jest pracą uciążliwą - mamy wymuszoną pozycję siedzącą, zmęczone oczy i nadgarstki uciśnięte krawędzią stołu. Stąd też ustawodawca nakazuje zapewniać pracownikom użytkującym komputery określone świadczenia. Tym razem jednak nie będzie o okularach!
Dostrzegając negatywny wpływ pracy przy komputerze na nasze zdrowie ustawodawca wziął pracowników pod ochronę, której przejawem jest między innymi zapewnienie przerw od pracy na komputerze. Ustawodawca zagwarantował przy tym dwa konkurencyjne świadczenia.
Przede wszystkim pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom łączenie przemienne pracy związanej z obsługą monitora ekranowego z innymi rodzajami prac nie obciążającymi narządu wzroku i wykonywanymi w innych pozycjach ciała - przy nieprzekraczaniu godziny nieprzerwanej pracy przy obsłudze monitora ekranowego. Oczywiście wszystko zależne jest przede wszystkim od rodzaju wykonywanej pracy. Niektóre zawody są ściśle bowiem związane z użytkowaniem komputerów i zapewnienie łączenia przemiennego prac na powyższych zasadach jest po prostu niemożliwe - tak jest w przypadku informatyków, księgowych, redaktorów, maklerów, sekretarek, urzędników itd. Oczywiście można na siłę kazać robić przerwy np. na układanie segregatorów w piwnicy bez światła, ale byłoby to nieracjonalne.
Tym samym pracodawca powinien dążyć do osiągnięcia takiego skutku, ale jeżeli jest to niemożliwe, powinien zapewnić świadczenie alternatywne – pracodawca zamiast łączenia przemiennego pracy albo obok tego łączenia może zapewnić co najmniej 5-minutową przerwę, wliczaną do czasu pracy, po każdej godzinie pracy przy obsłudze monitora ekranowego. Oczywiście przerw tych nie można łączyć i np. wyjść wcześniej z pracy. Przerwy mają charakter celowościowy i powodują, że pracownik może zmienić pozycję ciała i zmniejsza się obciążenie jego oczu i nadgarstków. Tym samym ważne jest aby przerwy były okresowe, a nie wykorzystywane łącznie. Biorąc pod uwagę, że przerwa ma być po każdej godzinie pracy, przy zwykłym 8-godzinnym dniu pracy oznacza to co najmniej 7 przerw.
Przepisy mówią jedynie o zapewnieniu przerwy, wobec czego to, co robi pracownik w tym czasie co do zasady jest jego sprawą. Z oczywistych względów nie powinien jednak używać w czasie przerwy komputera do celów prywatnych - w takim przypadku cel przerwy nie będzie spełniony.
Codzienność zakładów pracy powoduje, że kwestia omawianych przerw jest często załatwiana w sposób nieformalny. Oczywiście w regulaminach znajdują się stosowne zapisy, ale pracodawcy zazwyczaj nie kontrolują, czy pracownik rzeczywiście korzysta ze swoich praw. Często sprowadza się to do niepisanego zwyczaju. Pracownik nie nadużywa swojego uprawnienia, a pracodawca nie ingeruje, jeżeli pracownik - oczywiście w rozsądnych granicach czasowych - przerwie pracę na komputerze. W zasadzie pewnym można być tylko osób palących, które skądinąd bardzo sobie cenią przedstawioną regulację. Dzięki niej co godzinę mają swoje 5 minut na odrobinę przyjemności.
Autor: Paweł Ziółkowski

