Reaktywacja reklasyfikacji
- Wysłane przez Autor: Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 6 luty 2026
Posłuchaj artykułu:
W piątek 30.01 rząd opublikował na stronie Rządowego Centrum Legislacji nowy projekt zmian w ustawie Państwowej Inspekcji Pracy. Trzeba przyznać, że wyciągnął wnioski! Dowiedz się, jak ma wyglądać reklasyfikacja umów w nowym wydaniu.
Na początek dobra wiadomość – nie będzie trybu natychmiastowej wykonalności połączonej z trwałością stosunku pracy do dnia wyroku! W tym zakresie twórców pierwotnego projektu ewidentnie poniosło.
A jak ma wyglądać procedura według nowych zasad? Po pierwsze inspektor Państwowej Inspekcji Pracy, który stwierdzi nieprawidłowości może zalecić wprowadzenie zmian. Kontrolowana firma ma mieć dwie możliwości:
1) uznać, że popełniła błąd – zawrzeć umowę o pracę albo
2) uznać, że popełniła błędy w zapisach i zmienić umowę (i podejście do niej) w taki sposób, aby pozbawić ją cech stosunku pracy – co ciekawe taka możliwość nie wynika wprost z projektowanych przepisów, ale wyraźnie wskazuje na nią uzasadnienie.
Istotne jest to, że w obu przypadkach działania powinny być zaakceptowane przez Państwowej Inspekcji Pracy.
Jeżeli nie dojdzie do poprawy umowy lub przekształcenia jej w stosunek pracy, okręgowy inspektor PIP będzie mógł wydać decyzję zmieniającą umowę w umowie o pracę. Decyzja nie będzie mogła mieć mocy wstecznej (czyli zmiana ma następować w dacie wydania decyzji) i ma wchodzić w życie z dniem bezskutecznego upływu okresu na odwołanie lub zatwierdzenia decyzji przez sąd (projekt optymistycznie zakłada, że sąd będzie rozstrzygał sprawę w ciągu miesiąca). Mówiąc inaczej – utrzymanie decyzji w mocy będzie oznaczało konieczność przekształcenia umowy od daty wydania decyzji, a uchylenie decyzji ma powodować jej bezskuteczność.
Jeżeli Państwowa Inspekcja Pracy będzie chciała sięgnąć do wcześniejszego okresu – będzie musiał pójść do sądu. W pozostałych przypadkach sądowe rozstrzygnięcie ma być alternatywą dla decyzji.
Mają też wzrosnąć kary. O ile większość rozpisuje się o zwiększeniu górnej granicy z 30.000 zł do 60.000 zł, to jeżeli nie zmieni się podejście, bardziej istotne będzie podwyższenie dolnego progu z 1000 zł do 2000 zł. Kary są bowiem nakładane zazwyczaj w pobliżu dolnej granicy.
Ustawa powinna wejść w życie do końca czerwca, co przy 3-miesięcznym vacatio legis oznacza, że musi być podpisana przez Prezydenta do końca marca. Czasu zatem niewiele.
Autor: Paweł Ziółkowski

