Uwaga na wygaśnięcie zarządu sukcesyjnego
- Wysłane przez Paweł Blajer
- Kategorie Sukcesja i planowanie
- Data 16 styczeń 2026
Zarząd sukcesyjny nie jest wieczny. I to jest jedna z tych rzeczy, o których wiele osób dowiaduje się dopiero wtedy, gdy jest już za późno. W praktyce zakłada się go po to, żeby przedsiębiorstwo mogło dalej działać po śmierci właściciela. Ale sam fakt ustanowienia zarządcy nie oznacza jeszcze, że sprawa jest „załatwiona na zawsze”.
Zasadnicza reguła jest prosta: zarząd sukcesyjny wygasa z upływem dwóch lat od dnia śmierci przedsiębiorcy. W wyjątkowych sytuacjach sąd może ten okres przedłużyć – maksymalnie do pięciu lat. I na tym wiele osób kończy swoją wiedzę. Tymczasem ustawa przewiduje znacznie więcej sytuacji, w których zarząd wygasa wcześniej, często zupełnie automatycznie.
Po pierwsze, czas działa tu bardzo konkretnie. Jeżeli w ciągu dwóch miesięcy od śmierci przedsiębiorcy żaden ze spadkobierców nie przyjmie spadku, a zapisobierca windykacyjny nie przyjmie zapisu obejmującego przedsiębiorstwo, zarząd sukcesyjny po prostu wygasa. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zarządca działa na rzecz małżonka przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku.
Po drugie, zarząd kończy się wtedy, gdy sprawy spadkowe zostaną formalnie domknięte. Uprawomocnienie się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowanie aktu poświadczenia dziedziczenia czy wydanie europejskiego poświadczenia spadkowego – jeżeli wynika z nich, że jedna osoba nabyła przedsiębiorstwo w całości – powoduje wygaśnięcie zarządu. Podobnie wtedy, gdy przedsiębiorstwo w spadku zostaje w całości nabyte przez jedną osobę w inny sposób przewidziany w ustawie.
Zarząd sukcesyjny wygasa także wtedy, gdy zarządca zostanie wykreślony z CEIDG i w ciągu miesiąca nie zostanie powołany nowy. W praktyce to często efekt przeoczenia albo założenia, że „jakoś to będzie działać dalej”.
Są też sytuacje bardziej oczywiste, ale równie istotne. Ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy kończy zarząd sukcesyjny. To samo dzieje się w momencie dokonania działu spadku obejmującego przedsiębiorstwo w spadku.
Wniosek jest prosty: zarząd sukcesyjny to rozwiązanie czasowe i wrażliwe na konkretne zdarzenia prawne. Warto go traktować nie jako stan trwały, ale jako etap przejściowy, który wymaga czujności i świadomego prowadzenia spraw spadkowych. Bo czasem nie wygasa „po dwóch latach”, tylko znacznie wcześniej – i bez żadnego dodatkowego ostrzeżenia.
Paweł Blajer
Adwokat i ekonomista. Doktor nauk prawnych. Specjalizuje się w planowaniu spadowym i prawie karnym gospodarczym. Praktyka obejmuje również doradztwo w zakresie dziedziczenia przedsiębiorstwa, zabezpieczenia majątku osobistego, wykonywanie testamentu i zarząd sukcesyjny. Zajmuje się również wsparciem w zakresie komunikacji sporu prawnego. Autor jednych z pierwszy publikacji dotyczących zapisu windykacyjnego przedsiębiorstwa, zarządu sukcesyjnego oraz fundacji rodzinnej. Wykładowca akademicki. Od ponad 20 lat dziennikarz, komentator i ekspert w mediach jeśli chodzi o zagadnienia związane z tematyką prawną i ekonomiczną, z charakterystycznym praktycznym podejście do tematów. Były kierownik Działu Prawa i Podatków “Rzeczpospolitej” (tzw. żółtych stron). Autor programu “Blajer mówi: Biznes” (TVN CNBC Biznes, TVN CNBC, BIZNES24) – jedynego z pierwszych programów telewizyjnych dla przedsiębiorców. W TVN24 BIS (TVN24 Biznes i Świat) prowadził program “Bilans” oraz „Biznes dla ludzi”. Autor programu “Antykryzys poradnik” o zarządzaniu firmą w okresie zagrożenia epidemicznego. Otrzymał nagrodę specjalną Business Centre Club (BCC), Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) oraz Kapituły Krajowej Rady Radców Prawnych.

