Wiem, że będziesz dobrym pracownikiem, ale czy będę szczęście, że Cię zatrudnię?
- Wysłane przez Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 26 styczeń 2026
Twoi pracownicy popełnili poważne przestępstwo. Jak się zachować? Co zrobić? Niniejsza opowieść została napisana ku przestrodze, ale także ku nauce.
Sytuacja, jak z kroniki kryminalnej. Pani prowadzi działalność gospodarczą – sklep z dość ekskluzywnymi towarami. Ekskluzywnymi, bo drogimi i – przynajmniej w teorii – wysokiej jakości. Nie oznacza to jednak, że nie mogą wystąpić wady. I wystąpiły. Klientka przyszła z reklamacją. Tyle wydała, że ruszyło ją, że coś odpadło. Zakup udokumentowała paragonem. Bez NIP, bo na osobę fizyczną. Na paragonie były wszystkie dane sklepu oraz wszelkie inne wymagane informacje. Tyle tylko, że szata graficzna była trochę inna…
Właścicielka sklepu była zszokowana. Jak to się mogło stać? Przyjęła towar na reklamację i… No właśnie co byś zrobił w takiej sytuacji? Właścicielka tego dnia zamknęła sklep wcześniej. Chwilę po powyższym. Następnie przystąpiła do gruntownego przeszukania – nie musiała się tu zbytnio starać dość szybko znalazła narzędzie – niezafiskalizowaną kasę fiskalną.
Myślisz, że to wymyślona historia? Nic bardziej mylnego. To wydarzyło się naprawdę. Dwóch „obrotnych” pracowników kupiło kasę fiskalną. Wprowadzili do niej dane swojego pracodawcy. Jadąc do hurtowni kupowali 10 sztuk dla szefowej i 2 dla siebie – te ostatnie sprzedawali w pierwszej kolejności, wystawiając paragony z niezafiskalizowanej kasy, podszywając się pod firmę szefowej. Ile trwał taki proceder – nie wiadomo. Ile straciła właścicielka sklepu – również pozostaje tajemnicą.
Od strony prawa pracy było to niewątpliwie ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Niestety sprawców można jedynie zwolnić dyscyplinarnie (czasem można zastanawiać się czy rezygnacja z zakuwania w dyby i wystawienia na publiczne pośmiewisko to był dobry pomysł…). Ale to nie jest tak naprawdę kara.
Oczywiście można zawiadomić organy ścigania – Policja czy Prokuratura powinna się zająć sprawcami. Dostaliby może ze 2-3 lata, a dość prawdopodobne, że zakończyłoby się na zawiasach.
Największą szkodę można im zrobić doprowadzając do wszczęcia sprawy karnej-skarbowej – za to co zrobili grozi im do 720 stawek dziennych. Wiesz, ile to jest? Minimalna stawka dzienna, to 1/30 minimalnego wynagrodzenia, a maksymalna to 400-krotność minimalnej. Minimalne wynagrodzenie to obecnie 4806 zł, czyli stawka dzienna wacha się od 160,20 zł do 64080 zł. Innymi słowy górne zagrożenie karą wynosi 46.137.600 zł!
Można też po prostu zawrzeć ugodę z pracownikami. Oczywiście dalsza praca nie jest możliwa, ale jeżeli zapłacą określoną kwotę nie będziemy robić afery. Kuszące. Tylko decydując się na taki krok musimy liczyć się z tym, że jak będzie kontrola, problem będzie miał przedsiębiorca. Bo albo będzie podejrzany za sprzedaż bez paragonu, albo o krycie przestępców.
Ponoć, kiedy Napoleon mianował swoich generałów, zwykł mawiać, że wie, iż oficer jest dobrym żołnierzem, ale czy będzie miał szczęście. W przypadku zatrudniania pracowników, to pracodawca powinien modlić się o szczęście. Bo jak źle trafi, to szkoda może być przeogromna.
Paweł Ziółkowski
Posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie zawodowe w zakresie tematyki prawnej. Od 2000 r. wykonuje działalność gospodarczą w zakresie konsultingu, w ramach której pomaga zakładać, prowadzić i likwidować inne firmy. Autor ponad 16.000 publikacji w prasie fachowej i portalach elektronicznych. Zrealizował ponad 2000 szkoleń o tematyce prawnej, także w formie webinariów. Prowadzi zajęcia na Studiach Podyplomowych Kadry i Płace (GWSH w Katowicach oraz UTH w Warszawie) oraz na Studiach Podyplomowych Rachunkowości i Podatków (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). Specjalizuje się w podatkach, prawie pracy i prawie działalności gospodarczej.

