Zleceniobiorca na diecie
- Wysłane przez Paweł Ziółkowski
- Kategorie HR, kadry i płace
- Data 29 styczeń 2026
U zleceniobiorców nie ma obowiązku rozliczania diet. Jest to jednak dopuszczalne i co więcej – opłacalne. Można bowiem korzystać ze zwolnienia od PIT i ZUS.
Zleceniobiorcy nie doczekali się regulacji określającej zasady odbywania przez nich podróży służbowych. Nie oznacza to jednak, że nie mogą oni jeździć w delegację, ani że zleceniodawca nie może wypłacać im z tego tytułu diet i innych świadczeń. Konstrukcja umowy zlecenia opiera się bowiem na zasadzie swobody umów. Strony umowy mogą zatem kształtować wzajemne relację na zasadzie swobodnego uznania. Jeżeli zatem zleceniodawca przyzna zleceniobiorcy prawo do diet i zwrotu kosztów podróży, będzie to w pełni poprawne.
Z tytułu podróży służbowej (krajowej lub zagranicznej) pracownikowi przysługują:
1) diety;
2) zwrot kosztów:
- przejazdów,
- dojazdów środkami komunikacji miejscowej,
- noclegów,
- innych niezbędnych udokumentowanych wydatków, określonych lub uznanych przez pracodawcę odpowiednio do uzasadnionych potrzeb.
Jeżeli zleceniodawca tak postanowi, może zatem przyznać zleceniobiorcy analogiczne świadczenia. Istotne jest przy tym, że samo rozliczanie delegacji nie jest wystarczające do uznania, że mamy do czynienia z umową o pracę, o ile nie będą spełnione pozostałe warunki przewidziane dla umowy o pracę.
Z drugiej strony – skoro rozliczanie diet u zleceniobiorców nie jest obowiązkowe, zleceniodawca może przyoszczędzić... Ale tylko pozornie. Diety i zwrot kosztów podróży są bowiem u zleceniobiorców wolne od podatku i składek ZUS analogicznie, jak w przypadku pracowników. Ciekawe są warunki zwolnienia podatkowego. Ustawodawca wymaga, żeby otrzymane świadczenia nie zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów i zostały poniesione:
1) w celu osiągnięcia przychodów lub
2) w celu realizacji zadań organizacji i jednostek organizacyjnych działających na podstawie przepisów odrębnych ustaw, lub
3) przez organy (urzędy) władzy lub administracji państwowej albo samorządowej oraz jednostki organizacyjne im podległe lub przez nie nadzorowane, lub
4) przez osoby pełniące funkcje obywatelskie w związku z wykonywaniem tych funkcji.
Świadczenia z tytułu delegacji nie stanowią u zleceniobiorcy kosztów uzyskania – są bowiem przychodem, a nie kosztem. Cele wydatku zostały zaś tak określone, że w praktyce zawsze można skorzystać ze zwolnienia.
Uwzględniając powyższe wypłata diet i innych świadczeń zwiększa u zleceniobiorcy zawartość pensji w pensji. W efekcie oszczędności nie mają w tym przypadku ekonomicznego uzasadnienia – lepiej jest obciąć premię niż diety!
Paweł Ziółkowski
Posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie zawodowe w zakresie tematyki prawnej. Od 2000 r. wykonuje działalność gospodarczą w zakresie konsultingu, w ramach której pomaga zakładać, prowadzić i likwidować inne firmy. Autor ponad 16.000 publikacji w prasie fachowej i portalach elektronicznych. Zrealizował ponad 2000 szkoleń o tematyce prawnej, także w formie webinariów. Prowadzi zajęcia na Studiach Podyplomowych Kadry i Płace (GWSH w Katowicach oraz UTH w Warszawie) oraz na Studiach Podyplomowych Rachunkowości i Podatków (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). Specjalizuje się w podatkach, prawie pracy i prawie działalności gospodarczej.

